• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2

Amicus. Każdego dnia wciąż mijamy setki ludzi, którym nie zawsze poświęcamy choćby chwilę uwagi, wolnego czasu. Bywa, że nie starcza nam nawet jednej chwili, aby spojrzeć im prosto w oczy, bo często tempo życia, pośpiech, nasze sprawy osobiste a często egoistyczne prowadzą nas gdzieś… Mijamy ich, nie zdając sobie sprawy, że Ci niosą w sercu wiele dobra, wiele miłości, radości, szacunku, poświęcenia, służby, altruizmu… Tym samym tracimy to wszystko, czego szukamy, potrzebujemy, oczekujemy, bo nasza miłość egoistyczna nie pozwala nam podjąć głębszej refleksji na temat wartości mijanego obok nas drugiego człowieka, i uświadomić sobie bogactwa tych ludzi. Dlaczego?

 Pustelnik. Bo ludzie mówią, że czas to pieniądz, ale czy rzeczywiście tak jest? A może warto powiedzieć, że czas to miłość – miłość do Boga i miłość do drugiego człowieka. Czy posiadam ją? Czy rozumiem ją? Czy wiem, czym ona jest? Czy mam świadomość jej znaczenia? Czy zdaję sobie sprawę, jeśli braknie jej, co się wtedy ze mną stanie? Gdzie zaprowadzi mnie wówczas moje życie? Co stanowić będzie mój świat? Bogactwo czy pustka, szczęście czy tragizm?

Amicus. Pewno w zgiełku swoich codziennych spraw zapomniałeś, że prawdziwym bogactwem jest także drugi człowiek – jako dar Boga, którego wartości, nigdy nie odkryjemy i do końca nie poznamy. Jego wartość zna tylko sam Bóg. Bóg kocha go, widocznie czyni to dlatego, że wie kim on jest, wie co on posiada, co może uczynić, i ile jest w nim dobra, co może dać z siebie innym. A czy Ty jesteś tego świadomy?

Pustelnik. Kiedy rzeczywiście żyję w pośpiechu, szarości dnia, wypełnianiu tylko codziennych i koniecznych obowiązków, nie jestem w stanie odkryć i poznać prawdy o drugim człowieku. Tę prawdę często odkrywam dopiero wtedy, gdy go już zabraknie, gdy już dla mnie nie istnieje, gdy czas i przestrzeń nie pozwalają znów minąć mi go choćby na chwilę i spojrzeć mu w oczy. Wtedy dociera do mej świadomości to, że utraciłem kogoś, utraciłem coś, czego nie jestem w stanie już odzyskać bezpowrotnie.

Amicus. Czy możesz określić teraz jak się czujesz? Czy możesz powiedzieć o sobie, że jesteś szczęśliwym?, że Twoje życie ma sens? Czy widzisz jasno sprecyzowany cel swojego życia? Czy już odkryłeś kim jesteś?, czy wiesz tak naprawdę po co żyjesz? Czy wystarczy ci Twoja egoistyczna miłość, która nie pozwoliła Ci zobaczyć przechodzące dobro obok Ciebie? Czy to, co posiadasz, czym się dziś zachwycasz, to czemu się dziś tak bardzo oddajesz – naprawdę daje Ci  szczęście?

 Pustelnik. Gdy uświadamiam sobie to, o co mnie pytasz, przeraża mnie lęk i niepokój. Bo gdyby tak było, moje życie nie miało by najmniejszego już sensu. Wiem, że człowiek winien być dla człowieka. Nie zawsze mimo tej świadomości starałem się żyć dla drugiego człowieka. Często zapatrzony w siebie, w swój narcystyczny świat, pielęgnujący swoją egoistyczną miłość, pochłonięty byłem tylko sobą. Coraz bardziej teraz odczuwam trwogę, że drogi mojego życia prowadzą do nikąd.

Amicus. Czy tak ma wyglądać nadal Twoje życie? Czy myślisz, że to, co teraz podejmujesz, co teraz czynisz, prowadzi Cię do prawdziwego szczęścia? Czy nawet to, co czynisz codziennie jest dobrem dla innych czy tylko dla siebie? Czy myślisz, że na tej drodze inni są z Tobą szczęśliwi? Może warto inaczej? Zapytasz: ale jak? Po prostu metanoia!!! Czy stać Cię na nią już dziś? Czy jutro nie będzie za późno?

Pustelnik. Poniekąd jest mi z tym wygodnie. Mój egoizm nie pozwala mi na zmianę życia. Ale wyznam Ci szczerze, że nie czuję się szczęśliwym. Czegoś mi bardzo brak! Nawet czasem w moich oczach pojawiają się łzy, które nie wiem, czy są łzami szczęścia czy rozpaczy. Bywa, że i serce bije dziwnym rytmem, nie dając mi spokoju. I coraz częściej, choć też nie ukrywam, że z wielkim oporem – dopuszczam myśl, że takie życie nie ma sensu. Tak bardzo chciałbym to wszystko zmienić. Tak bardzo chciałbym odczuć na nowo inaczej świat, który jest pełen dobra, radości i miłości. Niestety, moja skorupa egoizmu mi na to nie pozwala. Może zatem Ty pomożesz mi?

Amicus. Serce i dusza są otwarte. Z otwartości tej trzeba umieć skorzystać. Życie zawsze można rozpocząć od nowa. Ale o tym zdecydować musisz Ty sam. Czy naprawdę chcesz tego? Nikt nie uczyni tego za Ciebie. Jeśli sam chcesz – zrób to, jeśli nie chcesz – pozostaniesz Tym, kim byłeś. Jeśli chcesz, by znów zaświeciło słońce Twej radości, usuń chmury egoizmu, zawiści, uporu, pychy, kłamstwa i lenistwa. To jest możliwe!!! Uwierz tylko w siebie, rozpocznij życie od nowa. Rozpocznij to od dziś a nie od jutra. Pamiętaj: NIGDY NIE WRÓCI ZMARNOWANY CZAS. Masz więc dzisiaj wielką szansę. Dziś jest dla Ciebie odpowiednia chwila! Wybieraj: przekleństwo czy błogosławieństwo?