• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2

Gdzież nam jest lepiej jak nie u Matki. Już każde dziecko od najmłodszych lat jest świadome, kim jest matka, szczególnie wtedy, gdy jej braknie. Jej wartość wtedy bardziej doceniamy. Gdy braknie Matki, brakuje nam prawdziwego domu, ciepła, miłości. Brak Matki powoduje, że dom rodzinny pustoszeje, że rodzina, przestaje być zjednoczona ze sobą – bowiem Matka integruje wszystkich. Ale dziś, przywołuję naszą, wspólną Matkę – Maryję. Tu w domu Jasnogórskiej Pani bije prawdziwe serce naszej Matki. I dlatego w chwilach ważnych gromadzimy się u Jej stóp. Dziś sobota, wiele dzieci, wiele pielgrzymek do Niej przybyło. Przybyłem i ja, by spojrzeć w Jej oczy, by powiedzieć Jej to, co się mówi kochanej Matce. By powierzyć Jej wiele spraw, które wypełniają codzienne życie i powierzyć Jej sprawy nadzwyczajne. Ale by także polecić Jej Wszystkich bliskich, i Tych, którzy prosili o dar modlitwy.

Przed chwilą, otrzymałem od wspaniałych i życzliwych osób z okolic Mławy, piękne słowa z dedykacją: „Trzeba miłować wiecznie, i sercem i ustami, ażeby Bóg bezpiecznie, mógł mieszkać między nami”. Czy dziś człowiek prawdziwie miłuje? Czy jeszcze u początku XXI wieku możemy spotkać ludzi, którzy prawdziwie nas miłują? Czy ta miłość, którą nam okazują, to może tylko interesowne uczucie, pozorne działanie, sztuczne zachowanie? Nie nam to sądzić i oceniać. Na to przyjdzie czas i pora. Tym zajmie się Ktoś inny. Jednak warto zapytać: czy rzeczywiście istnieje prawdziwa miłość?

Mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że istnieje, że jest obecna, że czeka na nas, czeka na Ciebie. Czeka tu w swoim Domu – tu na Jasnej Górze. Dziś, gdy wkraczałem na teren Jasnej Góry, ujrzałem wielkie tłumy dzieci z całej Polski, zobaczyłem ludzi rzemiosła, zobaczyłem przedstawicieli młodzieży z ruchu czystych serc, członków Civitas Christiana, zobaczyłem przedstawicieli Związku Wojska Polskiego Okresu Stalinowskiego, i wiele, wiele innych, przybyłych do Matki. Wszyscy garną się do Niej z miłości, przychodzą by wypowiedzieć sercem, ustami, to, co kryje się w głębi każdej duszy, każdego pielgrzyma. Przyszli, aby doświadczyć prawdziwej miłości, miłości szczerej, matczynej, przyjacielskiej, bezinteresownej.

Nastały piękne dni. Dla jednych czas wdzięczności za pierwsze spotkanie z Jezusem w Komunii świętej, dla innych czas wdzięczności za kończący się rok szkolny czy akademicki. Dla innych czas patronalny, czas różnych wspomnień i uroczystości. Gdzież można lepiej taki dzień przeżyć jak nie u Matki? Tylko z Nią, tylko u Niej można przeżyć prawdziwą ucztę miłości. To Ona powie nam szczerze, że nas kocha, że pamięta, że tęskni, że zależy Jej na nas. To autentyczne, to prawdziwe wyznanie. Jakże inni wracać będziemy stąd, gdy usiądziemy wpierw wraz z Nią i przeprowadzimy szczery dialog. Powiemy Jej wszystko, co nas cieszy, boli, smuci, dokucza, kto nas nie rozumie, kto jest nam życzliwy, kto nas prześladuje. Jakże cudowny to Dom, ale jakże cudowna Matka. „Ona wszystko zrozumie, sercem ogarnia każdego z nas…”

Była cicha i piękna jak wiosna, żyła prosto, zwyczajnie, jak my.

Ona Boga na świat nam przyniosła, i na ziemi wśród łez nowe dni zajaśniały.

Ref. Matka, która wszystko rozumie, sercem ogarnia każdego z nas.

Matka zobaczyć dobro w nas umie, Ona jest z nami w każdy czas.

Dzisiaj światu potrzeba dobroci, by niepokój zwyciężyć i zło.

Trzeba ciepła, co życie ozłoci, trzeba Boga, więc ludziom nieśmy Go, tak jak Ona.

 

Posłuchaj i obejrzyj: