• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2

Oto jesteśmy! Matko Najświętsza Dziewico, Wspomożycielko, Matko Jezusa, Matko Kościoła, Matko nasza. Królowo świata i Polski Królowo! Oto jesteśmy, tak jak każdego dnia w tej porze Apelu stają tutaj przed Tobą pielgrzymi prowadzeni przez stróżów tego miejsca Ojców Paulinów od dziesięcioleci w tej modlitwie apelowej i od wieków w modlitwie zwierzenia Tobie. Jesteśmy tutaj pielgrzymi przybyli z różnymi intencjami, z różnych miejsc, z Twojego miasta Częstochowy, i z całej Polski i spoza granic. Czujemy duchową obecność, wszystkich, którzy się łączą z nami, i wpatrują w Twoje Oblicze za pośrednictwem TV Trwam, którzy łączą się z nami w modlitwie poprzez fale Twoje imię noszącego radia - Radia Maryja – i innych rozgłośni. Czujemy duchową obecność wszystkich naszych sióstr i braci z Narodu polskiego rozsianych po całym świecie, ale w tej godzinie Apelu szukających jedności u Twoich stóp z Polską, z Jasną Górą, z Tobą, z całym Narodem.

Czujemy w tej godzinie apelowej, narodowej modlitwy, także jedność tych rodzin, które niekoniecznie śledząc modlitwę Apelu, bo nie zawsze mogą, przecież umawiają się, bo z racji na życiowe konieczności rozdarte: ktoś wyjechał za chlebem, ktoś w szpitalu, ktoś w więzieniu – umawiają się, że o tej porze będą złączeni w modlitwie, rodzice za granicą a dzieci eurosieroty w kraju, mąż daleko – bo trzeba pracować, a żona w domu, matka i syn, i córka. To wszystko tutaj teraz o tej godzinie biegnie do Ciebie. Jako dzieci rozproszone, ale przy Tobie się jednoczące. Jesteśmy i my, którzy przybyliśmy znad Odry i Bałtyku, z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, poraz czterdziesty pierwszy, tak jak każdego roku od początku istnienia naszej diecezji, świętego Kościoła szczecińsko-kamieńskiego, tutaj pielgrzymujemy, prowadzeni przez Abpa Jerzego Strobę, przez Abpa Kazimierza Majdańskiego, przez Abpa Mariana Przykuckiego, Abpa Zygmunta Kamińskiego.

A teraz ja staję w modlitwie przez Tobą Maryjo, razem z tak licznie obecnymi kapłanami, alumnami, osobami życia konsekrowanego, i z ludem Bożym: rodzicami, młodzieżą, starszymi i w sile wieku, tymi, którzy mają chleb i tymi, którzy nie wiedzą jak jutro przeżyć. Stajemy ze wszystkimi naszymi sprawami, nadziejami, problemami, prośbami i podziękowaniami. Stajemy tutaj niosąc wszystkie wielkie intencje tego roku, bo to przecież 40 lat istnienia naszej diecezji się dopełnia. Rok temu tutaj przed Tobą zaczynaliśmy to czterdziestolecie, a przecież 20 lat naszej metropolii też się dopełnia. Dziękujemy też niebu za opatrznościową wizytę sprzed 25 lat Ojca Świętego Jana Pawła II na Jasnych Błoniach, gdzie teraz Jego Figura naprzeciw Polskich Orłów zrywających się do lotu, zatrzymuje przechodniów i ludzi na modlitwę się zatrzymujących. I patrzy w tej Figurze na Jasnych Błoniach na rodziny i na młodzież, i na dzieci, tak często i licznie tam obecne.

A dzisiaj przyprowadza nas do Ciebie Maryjo Patron dzisiejszego dnia - święty i przedziwny Patron – św. Wacław. To początek X wieku. W środkowej Europie na ziemi Słowian, zabrzmiało słowo Ewangelii Twojego Syna nową nadzieją ze szkoły świętych Cyryla i Metodego - Apostołów Słowian, usłyszał i przyjął szczerym sercem Ewangelię, ten władca, ten, który chciał nie rządzić, ale służyć. Który postawił sobie za cel, że jako władca chrześcijański, ewangeliczny, będzie dla każdego i ojcem, i bratem, i sługą, bardziej niż rządcą. Bo to jest ten duch społeczeństwa w imię Ewangelii Twojego Syna, organizowanego, w którym jeden drugiemu służy, tak jak w naszym pokoleniu przypomniał to bł. Jan Paweł II, że solidarność, to jeden i drugi, i że brzemiona nawzajem swoje nosić trzeba. Zderzyła się ta postawa św. Wacława z postawą jego brata i tych, którzy chcieli przede wszystkim rządzić tą ziemią. W drzwiach świątyni, gdy szedł na poranną modlitwę – zabity i szybko uznany męczennikiem, i patronem Czech się stał. Zadziwił Europę ówczesną. Wieść o nim i na ziemię naszą przyszła. Może i dlatego nasz pierwszy, ważny, odważny, politycznego umysłu władca – Mieszko, właśnie spojrzał w tę stronę, i w tę duchowość, i w tę szczególną filozofię chrześcijańskiego społecznego życia. I stąd zaczerpnął ziarno ewangelicznej nadziei i miłości społecznej.

I dzisiaj, dlatego przywołując tego świętego Patrona i przed Tobą stając, modlitwą otaczamy szczególną Pasterza tej ziemi – Twojego sługę Abpa Wacława, a także przywołuję sercem, wpisanego w moje serce, poprzednika mojego w poprzedniej biskupiej stolicy mojego posługiwania w Sandomierzu – Bpa Wacława Świerzawskiego. I tyle osób, które to imię noszą, uczą się, tej szczególnej, społecznej mądrości, czytelności i odwagi Ewangelii.

Przychodzimy tutaj z ziemi nad Odrą i Bałtykiem, ale mówiąc o św. Wacławie przywołujemy czasy, gdy Słowianie mieszkali między Odrą i Łabą, i gdy w tamtym czasie nasłuchiwali Ewangelii niesionej z dźwiękiem mieczy, ale także Ewangelii niesionej z drugiej strony z otwartą dłonią i z sercem zatroskanym. I smutno mi czasem, że w tamtym jeszcze wieku praojcowie nasi nie mieli w sobie dość siły, aby skutecznie im pokazać, jak piękna może być droga społecznego, ewangelicznego życia. Bo znikli z map politycznych. I przywołując sprzed 1440 lat bitwę pod Cedynią na naszej ziemi, tylko dziękujemy, że nam, praojcom naszym, w tamtym czasie, już wyprosiłaś tę wielką moc ducha i hard, i wolę trwania, a tę moc czerpali z Ewangelii świętej.

Niesiemy do Ciebie dzisiaj szczególną wdzięczność za te wszystkie wieki, trudne wieki Kościoła, nad Odrą i Bałtykiem, od tamtego pięknego pierwszego rozkwitu z tysięcznego jeszcze roku, gdy diecezja w Kołobrzegu zwyczajna - nie misyjna, rezydencjalny biskup, gdy otaczał swoją troską pasterską ziemię Pomorskiego Księstwa, Zachodniego Pomorza i przedniego Pomorza, a potem, gdy zafascynowany polską duchowością biskup Otton z Bambergu, śladami św. Wojciecha od Pragi idąc, i śladami św. Wacława przez Gniezno, przyniósł nam na nowo mocarne ziarno Ewangelii i struktury założył – a to było 888 lat temu. I owoce tego trwają do dzisiaj. Jak w naszej katedrze 825 lat temu konsekrowanej, ale także w miejscach Matko Twojego kultu. Bo to przecież Ty w sposób szczególny ożyłaś i trwałaś, w myślach i w duszach mieszkańców naszej ziemi. I nawet przez czas protestanckiej dominacji, miłość do Ciebie, zachwyt Tobą w sercach trwał. I widzimy tego ślady do dzisiaj nie tylko w tytułach nazywanych „mariackimi” świątyń, ale także w szczególnych tytułach świątyń: „Gwiazda Morza”, „Królowa Świata”.

Widzimy to także w miejscach w których przetrwał Twój kult, jak: w Brzesku, jak w Trzebiatowie. A przyszłaś na tę ziemię z nową mocą i z nową nadzieją, razem z tymi, którzy wypędzeni z Kresów Wschodnich, jadąc w nieznane sobie ziemie nad Odrą wieźli Twoje obrazy. I jesteś wśród nas w tych obrazach. W obrazie Brzozdowieckim, Kamieniu Pomorskim, w obrazie w Kochawińskim w Ściechowie, w obrazie spod Kałusza w Gryfinie. Jesteś obecna także w tych obrazach, które już po wojnie wielki Prymas Tysiąclecia dał naszej ziemi - Ciebie nam dając, w milenijnych wizerunkach Twoich, w tych kopiach Twojego Jasnogórskiego Wizerunku: w Bazylice Jana Chrzciciela - w archikatedrze, w katedrze w Kamieniu. Jesteś obecna w tylu świątyniach, a w których tytuł Twój „Królowo Polski” i „Wniebowzięta Pani” i w „Tajemnicy Twojego Narodzenia”, i „Niepokalanego Serca” – tytuł ten rozpala pobożnością dusze i nadziei dodaje sercom, i dłonie łączy. Jesteś szczególnie obecna w Sanktuarium Fatimskim w Szczecinie, które jest wotum za ocalone po zamachu życie Ojca Świętego Jana Pawła II. A znakiem szczególnym tego związania z Jego Osobą jest fakt, że 25 lat temu, On sam Twoją Figurę Fatimską koronował, i jest to pierwsza przez Niego koronowana na polskiej ziemi – Fatimska Figura.

Jesteś z nami obecna i za to Ci dziękujemy – Matko, Przewodniczko, Nauczycielko wiary, Orędowniczko i Pocieszycielko – tylu poranionych serc, tylu zatroskanych dusz, i tylu trudnych społecznych spraw. Zawierzamy Ci dzisiaj nasze Zachodnie Pomorze, Kościół nad Odrą i Bałtykiem. Przynosimy Ci to wszystko, co jest naszym duchowym bogactwem i co jest naszym grzechem, cierpieniem, słabością. Tobie to ukazujemy prosząc, abyś przedstawiła te sprawy Swojemu Synowi, aby On sam – Pan dziejów – bez którego nie sposób zrozumieć historii naszej Ojczyzny, naszego Narodu, aby On sam, który chce nas prowadzić przez obecny trudny czas, do którego nas prowadzi Ojciec Święty Benedykt XVI, przy którym nas zatrzymuje i uczy zafascynowania Nim, i zawierzenia Jemu, i do którego prowadzi nas po drogach Roku Wiary, uproś by On stał się naszym Panem naszych myśli, Panem naszego życia, i Panem naszych serc. Oto Cię w tym pielgrzymowaniu chcemy prosić: o Polskę na Zachodnim Pomorzu, i w polskich wszystkich sercach – mocną, zaufaniem Tobie i wiarą w Syna Twojego a naszego Pana Jezusa Chrystusa, który z Ojcem i z Duchem Świętym żyje i króluje Bóg na wieki wieków. Amen.

 

         Tekst Apelu Jasnogórskiego wygłoszony w dniu 28 września 2012 roku przez

Jego Ekscelencję Arcybiskupa Andrzeja Dzięgę – Metropolitę Szczecińsko-Kamieńskiego.