• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2

Święta bez obłudyAkcja „Święta bez pioruna” cieszy się dużym zainteresowaniem internatów. Apel do władz TVP podpisało już ponad 17 tys. osób. Autorzy i sygnatariusze petycji domagają się wycofania ze świątecznej ramówki emisji koncertów kolęd i pastorałek, które wykonują artyści dwulicowcy popierający postulaty tzw. Strajku Kobiet. Twórcą kampanii jest Centrum Życie i Rodziny, które zwraca uwagę, że w Wigilię w Telewizji Polskiej emitowane będą koncerty kolęd z różnych ważnych dla katolików miejsc – m.in. z Jasnej Góry, a także z kościoła św. Teresy w Wilnie – zlokalizowanego tuż obok kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej. Jednak wśród artystów śpiewających tradycyjne polskie kolędy, są również tacy, którzy wyrazili poparcie dla Strajku Kobiet – niosącego na sztandarach proaborcyjne postulaty. Autorzy oraz sygnatariusze petycji domagają cię wycofania koncertów kolęd z udziałem artystów wspierających Strajk Kobiet, a co najmniej usunięcia z ramówki tych fragmentów, w których występują ww. artyści. Petycję do władz Telewizji Polskiej można podpisać na stronie: KLIKNIJ  „Nie chcemy oglądać takich „gwiazdek” z piorunami w te Święta!” – czytamy w petycji. W kilka dni apel podpisało już ponad 17 tys. osób.

EmilW Boga nigdy nie wierzyłem, do Kościoła chodziłem, bo moja mama chciała bym tam chodził. Nie widziałem w tym sensu i w czasie bierzmowania pożegnałem się z Kościołem. W szkole średniej zaczęły się imprezy, alkohol, narkotyki, agresja. Wtedy pierwszy raz zapaliłem marihuanę. Każdą wolną chwilę spędzałem na jaraniu z chłopakami. Zapominałem o szarej rzeczywistości, która mnie otaczała. Później pojawiły się narkotyki twarde. - wspomina Emil. Wyjechałem do Holandii. W pewnym momencie zacząłem odczuwać pierwsze skutki zażywania narkotyków. Czułem się jak zero. Zacząłem się zastanawiać o co w tym chodzi, do czego to prowadzi. Przecież miałem pieniądze, imprezy, ale nadal czułem się pusty. Wróciłem do Polski i miałem lepszy kontakt z rodzeństwem. Zaczęli mi opowiadać o jakiejś wspólnocie, o Bogu. Po jeden dosyć żywiołowej dyskusji powiedziałem im, że pójdę na to spotkanie. Dla mnie to było bardzo dziwne. Ci ludzi cieszyli się, skakali. Myślałem, że to jakaś zbiorowa hipnoza czy manipulacja. W tym czasie poznałem wiele świadectw osób, którym Jezus zmienił życie. W głowie zapaliła mi się lampka, że może Bóg jednak jest.Posłuchaj poruszającego świadectwa życia i nawrócenia Emila, byłego narkomana uzależnionego od pornografii.

Włącz i posłuchaj

Grudzień

OjciecMądrość bez wiary sprowadza się do rozpoznania ostatecznych wymiarów rzeczywistości. Jest to, zdaniem św. Tomasza, mądrość filozofów, która nie ma mocy ukierunkować życia ku tym wymiarom ostatecznym. Dopiero wiara daje początek takiej mądrości, która rzeczywiście przybliża do Boga. Mając zarysowany obraz mądrości, możemy poprzestać na krótkim już tylko przedstawieniu jej przeciwieństwa, głupoty. Rzecz jasna, głupota nie ma nic wspólnego z niedostatkiem inteligencji czy nawet z umysłowym niedorozwojem. Głupota jest to zawinione zamknięcie się na ostateczną przyczynę rzeczywistości. Tak więc można również powiedzieć, że głupota jest to zawinione zamknięcie się na ostateczny wymiar rzeczywistości. Drogą do mądrości jest właściwe pojęcie ojcostwa i wynikającego z niego światła. Cieszy fakt, że kolejną z tego cyklu konferencję zatytułowaną „Ojcowskie światło i mądrość przyszłości”, a zaplanowaną na dzień 15 grudnia 2020 roku (wtorek) od godz. 9:30.  będzie konferencja naukowa organizowana i przeprowadzona ZDALNIE. Każdy zgłaszający się na konferencję otrzyma stosowny link do połączenia w dniu konferencji. Organizatorem konferencji jest Akademia Wojsk Lądowych imienia generała Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu i Fundacja Campus w Stalowej Woli. Ostateczny termin zgłoszeń udziału w konferencji mija 12 grudnia 2020 roku o godz.24:00.

Być przy BoguSwoje świadectwo dedykuję wszystkim, którzy określają siebie jako "wierzący, ale niepraktykujący". Przez wiele lat sam mówiłem o sobie właśnie w ten sposób. Szedłem w złym kierunku, bo w istocie byłem zamknięty na działanie Boga. Teraz, mając już 30 lat, czuję się jak raczkujące niemowlę w nowej rzeczywistości świata, którą otworzył przede mną Pan Bóg za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, Królowej Polski z Jasnej Góry. Mam na imię Bartosz. Całe swoje życie uważałem się za katolika, ale tak dokładnie chyba nie rozumiałem, jaki skarb odziedziczyłem po swoich dziadkach i rodzicach. Mając 19 lat, wróciłem do Polski z zagranicy, gdzie skończyłem szkołę. Przebywałem tam w zasadzie sam, przez 3 lata. Ten okres był niestety wypełniony nie tylko nauką, ale także brnięciem w rzeczy niegodne człowieka wierzącego. Właściwie to traktowałem ten czas jako zabawę. Po powrocie do kraju kontynuowałem ten rozrywkowy styl funkcjonowania. Miałem wielu znajomych i przyjaciół, którzy imponowali mi swoim statusem społecznym albo tym, że byli "kimś" w towarzystwie dzięki kasie, którą dysponowali. Niestety, nie potrafiłem być sobą. Płynąłem z prądem. Żyłem według zasad innych, które sam przyjąłem za własne priorytety.

PetycjaNie bądź obojętny. Bądź człowiekiem. Włącz się w słuszny apel. Niech mądrość, wiara i troska o zbawienie Twoje i innych zwycięża. Nie możemy trwać w bezczynności. Przeczytaj petycję ze wszech miar słuszną. Niech Kościół pozostanie Kościołem a nie usługą wobec grupy polityków, dygnitarzy. Pokolenia nas będą rozliczać. Nie patrzmy na tych, którzy się sprzeniewierzyli, ale na tych, którzy chcą być wierni dziedzictwu poprzednich pokoleń w tym również Świętego Jana Pawła II. Dość z umizgami, kolaboracją, stańmy w szeregu Armii Chrystusowej. Niech Wasza mowa będzie tak, tak! A zatem przekaż tę petecję, tę informację Twoim bliskim, znajomym.

Prymas Polski Abp Wojciech Polak
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Abp Stanisław Gądecki
Biskupi, Proboszczowie i wszyscy kapłani Kościoła Katolickiego w Polsce
My, wierni Kościoła Katolickiego, wyrażamy głębokie zaniepokojenie postępowaniem naszych Pasterzy w obecnym czasie pandemii oraz kryzysu społecznego, gospodarczego i politycznego. Jako lud Boży oczekujemy pewnego i silnego prowadzenia nas w trudnych czasach. Potrzebujemy głoszenia Ewangelii i szafowania świętych Sakramentów, gdyż jest to jedyny skuteczny ratunek. Oczekujemy, że nasi Pasterze pozostawią troskę o zdrowie naszych ciał medykom, sami zaś zajmą się daleko ważniejszym zdrowiem naszych dusz! W czasie, gdy nasila się atak na święty Kościół Jezusa Chrystusa, oczekujemy od Was że z odwagą i mocą oświadczycie: „Non possumus”! Wzywamy Was, byście zatroszczyli się o nas, lud Boży, i nie pozwolili na odebranie nam dostępu do Mszy świętej, do Komunii świętej, lecz jeszcze gorliwiej niż kiedykolwiek zajęli się posługą, do której powołał Was Pan. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Dwutysiącletnia Tradycja chrześcijańska nie zna sytuacji, w której z jakichkolwiek powodów Kościół został odcięty od Liturgii i Eucharystii. Ani wojny, ani zarazy, ani światowe kryzysy nie stały się nigdy w historii przyczyną zamknięcia kościołów ani ograniczenia wiernym dostępu do sakramentów. Przeciwnie – w chwilach zagrożenia pasterze zawsze wychodzili z odwagą naprzeciw potrzebom ludu, żeby wzmacniać ducha i zatroszczyć się o dusze.

Gdzie jesteś moje szczęścieCzasem brak jednej osoby sprawia, że świat zdaje się wyludniony. Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale ta pustka w nim samym, kiedy z domu, z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry nadziei. Smutniej jeszcze, gdy trzeba iść drogą i nie widzieć prócz nieba nikogo. A najsmutniej, gdy droga daleka i nikt na końcu, prócz Boga, na nas nie czeka. Tak naprawdę samotni jesteśmy wtedy, kiedy sami od ludzi odchodzimy. Ale jest też prawdą, że czasami każdy człowiek potrzebuje trochę samotności, aby umiał docenić to co ma i zapomniał o tym czego mu najbardziej brakuje. Często bywa, że samotność stała się wyborem, natomiast osamotnienie wyrokiem. Człowiek wybierający samotność jest zwykle pogodzony ze sobą, ze światem, ze sobą w świecie. Człowiek skazany na osamotnienie ma w sobie przeszkodę, której nie potrafi przezwyciężyć. Samotnik z wyboru może przestać nim być w każdej chwili, człowiek osamotniony jest bezradny wobec dojmującego poczucia pojedyńczości - to brak drugiego jest jego największym nieszczęściem, ale też nie ma nikogo, kto mógłby mu zastąpić ten brak. W tym sensie poczucie utraty jest najsilniejszym doznaniem, które definiuje człowieka osamotnionego. Zapewne nad tym tematem pochylą się prelegenci Międzynarodowej Konferencji Naukowej ”Samotność i pustynia osamotnienia” zaplanowanej na 17 listopada 2020 roku (wtorek), która rozpocznie się o godz. 9:30 na platformie Click Meeting - ZDALNIE. Osoba zgłaszjąca swój czynny udział w konferencji otrzyma wcześniej stosowny link do połączenia się z nami w dniu konferencji. Organizatorem konferencji jest Akademia Wojsk Lądowych imienia generała Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu i Fundacja Campus w Stalowej Woli. Ostateczny termin zgłoszeń mija 14 listopada 2020 roku.

Herb Abpa A.DzięgiCzcigodni Księża, po zapoznaniu się w przesłanymi wczoraj informacjami co do naruszeń liturgii i nabożeństw oraz nietykalności świątyń, krzyży i figur świętych na terenie Archidiecezji, polecam wszystkim P. T. Duszpasterzom co następuje:

1) Ataki te nie mają charakteru przypadkowego. Dlatego też odpowiedź nie może być pozostawiona dowolnej interpretacji Księży. Ponieważ chodzi nie tylko o teren naszego Miasta i diecezji, ale o całą Polskę, proszę wszystkich Księży o jedność w tym działaniu.

2) Nie zmieniamy grafiku liturgii ani nabożeństw w dniach od 1 do 8 listopada. Aktualne są zalecenia z komunikatu CK – 72/2020. W ogłoszeniach bardziej jednak podkreślamy, że „kapłańska modlitwa na cmentarzu odbędzie się w następującym porządku…”, wierni zaś, z racji na rygory sanitarne, mogą dołączyć według własnej decyzji. Przypominamy wiernym, że odpust zupełny za zmarłych mogą uzyskać w tym roku przez cały miesiąc w ośmiu przez siebie wybranych dniach.