• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg

Wartości chrześcijańskiego życiaTrzecie Przykazanie „Pamiętaj abyś dzień święty święcił” jest podstawą życia człowieka. Stary Testament poucza, że Żydzi z powodu nieświętowania Dnia Świętego przeżywali nieszczęścia (najazdy wroga, rozbicie rodziny i narodu, upadek moralny, kulturalny, gospodarczy, społeczny i polityczny). Nieświętowanie Dnia Pańskiego przez chrześcijan prowadzi do tych samych nieszczęść. Podstawą życia człowieka jest Pan Bóg. Człowiek nie robi Panu Bogu łaski, gdy świętuje. Spełnianie tego obowiązku przez uczestniczenie we Mszy św. w niedzielę jest podstawą oddania czci Panu Bogu. Szczere oddanie czci Panu Bogu jest prawdziwym nawiązaniem łączności z Panem Bogiem. Ta łączność z Panem Bogiem prowadzi do uświęcenia życia osobistego, małżeńskiego, rodzinnego. Jak wielkim szczęściem jest więc rodzinna modlitwa, czytanie Pisma św., katechizmu i wynikające z tego rodzinne rozmowy, prowadzące do Bożego, do prawdziwego kształtowania człowieka. Człowiek w tym świętowaniu odkrywa swoją prawdziwą godność, odnajduje swoją wielkość i powołanie. Pan Bóg powołuje człowieka, aby świętował w rodzinie i z całą rodziną. Jest to Boże przykazanie. Żadne ludzkie formy życia nie powinny zajmować Bożego czasu niedzieli. Jest bluźnierstwem przeciwko Panu Bogu, gdy człowiek sam nie świętuje i innym zabrania. Nie ma większego nieszczęścia, jak zabranie człowiekowi możliwości świętowania, które jest przez łączenie się z Bogiem uszczęśliwianiem człowieka we wszystkich wymiarach życia.

Chrystus KrólPolsce będą się kłaniać narody Europy - przepowiedział jeden z wizjonerów. Bł. ks. Bronisław Markiewicz, polski ksiądz katolicki, założyciel Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła, pedagog: „Wy, Polacy, przez ucisk niniejszy oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, ale nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim” - wieszczył ksiądz Markiewicz. Mówił on także o łaskach, jakimi Bóg obdarzy Polskę oraz o Polakach, którzy będą „mądrymi mistrzami” i będą zajmować wysokie stanowiska na całym świecie. Nasz język będzie rozpowszechniony i będą go uczyć we wszystkich światowych szkołach.

Lodovic Rocca - franciszkanin, prorok: W swojej wizji opowiadał on o wolnej Polsce, jako o najpotężniejszym mocarstwie Europy. Razem ze Słowianami utworzy katolicko-słowiańskie mocarstwo Europy. Granice tego kraju wyznaczać będą Odra, Nysa, Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne, Dniepr i Dźwina. „Przy końcu wojny europejskiej czarny lud przyjdzie Polsce z pomocą, w czasie, gdy liście z drzew opadać zaczną. Z gruzów i popiołów powstanie Polska i dojdzie wreszcie do porządku i spokoju w sprawach wewnętrznych. (...) Najwyżej Bóg wyniesie Polaków, gdy dadzą światu wielkiego papieża. Polska zawrze wieczną przyjaźń z Turcją, która po wieki zachowana będzie. Wielki mąż z Ameryki roztoczy nad jej granicami swoją przemożną opiekę, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować będzie”.

MagiaKiedyś z dużym sceptycyzmem patrzyłem na czarną magię. Myślałem sobie: ktoś pokłuje laleczkę i z tego powodu komuś innemu ma się stać coś złego? Bzdura. Aż do czasu, gdy na jeden z naszych zjazdów egzorcystów przybył polski ksiądz z Ukrainy… Przed jego kościołem szamani pozawieszali kolorowe wstążeczki. Miejscowi ludzie dobrze wiedzieli, co to znaczy. Nikt nie odważył się ich zerwać, by wejść do kościoła. Przychodzi wspomniany ksiądz. Pyta, co się stało. Zrywa wstążeczki i wszyscy wchodzą. A konsekwencje? Po niedługim czasie pojawiły się u niego poważne dolegliwości z kolanem. Najpierw z jednym, później z drugim. Miejscowi twierdzili, że to poważna sprawa, że choroba może okazać się śmiertelna. Gdy kłopot pojawił się z drugim kolanem, ksiądz był akurat w Krakowie. Badano go w różnych klinikach, nie wykryto śladu jakiejkolwiek choroby, choć kolano było spuchnięte jak balon. Nie mógł chodzić. Po tygodniu wszystko przeszło. Wtedy on, a po jego świadectwie i ja, uwierzyliśmy, że czarna magia to nie żarty. Harry Potter to też nie dziecięca zabawa, to nie niewinna przygoda. To są poważne sprawy.

PrelegenciSłyszymy dziś o panującej cywilizacji postępu, cywilizacji techniki, nauki, badań. Jeszcze nie tak dawno dość powszechnie mówiono o cywilizacji miłości. Czy jednak nie nadszedł czas, by mówić o cywilizacji samotności? Użyłem tytułu cywilizacja samotności, choć chyba trafniejsze byłoby określenie „cywilizacja osamotnienia”. Współczesny człowiek w sposób świadomy wyklucza się, eliminuje się ze społeczeństwa, zamyka w swojej egoistycznej świadomości szukając namiastki bycia z drugim człowiekiem poprzez ekran komputera, telewizora, telefonu czy smartfona. Narzędzia te, jakkolwiek służące człowiekowi stały się obecne przeciwko niemu. Trzeba przyznać, że coraz bardziej wyniszcza nas współczesna cywilizacja osamotnienia i nie pomoże nam w żadnym stopniu setki czy tysiące znajomych na Facebooku. „Kobieto puchu marny” - pisał niegdyś Adam Mickiewicz, zapewne jednak gdyby dziś powstał z grobu i zobaczył dzieła komunikacji ludzkiej, szybko porażony zawałem powróciłby do miejsca wiecznego spoczynku. Wytworem naszych czasów są osoby, które tak bardzo boją się samotności, że ledwie zakończą jeden związek (czy raczej jeden akt własności), a już w ciągu 2-3 dni zawiązują nową „umowę”. Przypomina to stosunek dziecka do starej zabawki, która już mu się znudziła, więc kupuje nową. Nie wierzę, że te relacje oparte są na prawdziwym uczuciu. Takie oto myśli, refleksje, stwierdzenia, wnioski pojawiały się w referatach uczestników-prelegentów Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej poświęconej osamotnieniu i samotności, zorganizowanej przez Katedrę Pedagogiki Katolickiej i Fundację Campus w Stalowej Woli w dniu 21 listopada 2017 roku.

Grób młodego BohateraPodczas ostatniego pobytu na Węgrzech w dniu 12 listopada 2017 roku, oprócz świętowania Niepodległości Polski, był czas by nawiedzić groby Polaków znajdujących się w niedalekiej odległości polskiego kościoła. Na tym cmentarzu spoczywa jeden z najmłodszych bohaterów węgierskich, który swoje życie oddał za swoją Ojczyznę. Nawiedzając groby Polaków na chwilę zatrzymaliśmy się na jego grobem, którego historia porusza serce każdego, kto bliżej pozna jego postać. Ponadto na Węgrzech wraz z nadejściem jesieni żywsze staje się wspomnienie października 1956 roku. Wtedy to bowiem, 61 lat temu, wybuchło w Budapeszcie antysowieckie powstanie będące rezultatem wszechobecnego niezadowolenia społeczeństwa z życia w Węgierskiej Republice Ludowej. W pełne napięcia wydarzenia tamtych dni (rewolucja rozpoczęła się 23 października, ostatecznie zaś stłumiono ją 10 listopada) zaangażowały się w różny sposób dziesiątki tysięcy osób. Każda z nich ma swoją niepowtarzalną historię, często wiążącą się nie tylko z czasem powstania, ale i z porewolucyjnymi represjami czy emigracją. Niezwykłe a Groby pomordowanychzarazem bardzo dramatyczne w swym finale są dzieje Pétera Mansfelda – chłopca, który w dniu wybuchu rewolucji miał zaledwie 15 lat. Pochodził z niezamożnej rodziny prowadzącej własny zakład fryzjerski. Mansfeldowie nie mieli łatwego życia: dziadek i ojciec Pétera zostali po wojnie wywiezieni do ZSRR na tak zwany malenkij robot czyli kilkuletnią, przymusową pracę. Na Węgry zdołał wrócić tylko ojciec.

Uroczysta Msza świętaDzień 11 czy 12 listopada stały się tym razem nie tylko w Polsce okolicznością do świętowania rozpoczynającej się 100-rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości. Wiele środowisk, instytucji, organizacji na swój sposób zaznaczyło ten fakt organizując uroczystości kościelne, państwowe, akademickie, patriotyczne, kulturalne. W podobnym duchu została zorganizowana i przeżywana w dniu 12 listopada br w Budapeszcie (Węgry) uroczystość w Polskiej Parafii Personalnej. Uroczystość rozpoczęła się Mszą świętą, której przewodniczył Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Andrzej Dzięga ze Szczecina. W homilii podkreślił rys historyczny Wręczanie odznaczeniatworzonej niepodległości wielokrotnie wspieranej przez Węgrów. Była to doskonała okazja by podziękować naszym „Bratankom” za wielokrotnie wspólne wędrowanie i wzajemne wspieranie się w historii. Wyrazem i symbolem podkreślenia jedności obu Narodów było odznaczenie Pani Judit Marki „Wielkim Orderem Świętego Ottona z Bambergu” w części drugiej uroczystości. Wpierw specjalną laudację wygłosił ks. prof. Jan Zimny (KUL Stalowa Wola), po czym wręczony został Order w obecności wielu Polaków mieszkających na Węgrzech, przedstawicielu różnych instytucji polonijnych, węgierskich. W wygłoszonej laudacji mówca wskazał na wiele cech osobowych Bohaterki, Jej zasług wobec Polski i Polaków. Wyraźnie te kwestie zostały zaznaczone w poniżej zamieszczonej laudacji. Poniżej tekstu fotogaleria z uroczystości.

Być osamotnionymSamotność jest problemem, z którym zmagają się nie tylko samotni, osoby porzucone lub nieśmiałe, lecz również ambitni single, tacy, jak większość użytkowników, którzy odwiedzają portal randkowy. Samotność doskwiera w większym lub mniejszym stopniu, częściej lub rzadziej niemal każdemu z nas. Są trzy rodzaje przyczyn stresu: zagrożenie, przeszkoda i strata. Przyczyn samotności może być wiele. Nie sposób wszystkich wymienić. Nie ma złotej recepty, która dałaby gwarancję rozwiązania tego problemu. W końcu nie można zmusić nikogo do przyjaźni. Korzystając jednak z zasady, że zmianę świata najlepiej zacząć od siebie, można zapytać: co mogę zrobić, żeby przestać cierpieć z powodu samotności? Wszystko wskazuje, że w dniu 21 listopada 2017 roku w Stalowej Woli uczestnicy Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej starać się będą odpowiedzieć na tego rodzaju pytania. Z programu konferencji zamieszczonego poniżej wynika, że tematyka referatów jest na tyle obszerna, że każdy może znaleźć dla siebie treść i nad nią bliżej się zastanowić. Zapraszamy więc wszystkich zainteresowanych tą tematyką w poczucie zapewnienia dobrej, rodzinnej atmosfery podczas konferencji. Gdyby komuś bardzo zależało jeszcze na udziale czynnym w konferencji możemy do 14 listopada przyjąć zgłoszenia. 

Procesja do ołtarzaNależy zakładać, że nie wszyscy są wtajemniczeni w nomenklaturę odznaczeń, wyróżnień, godności. Jeszcze do dziś lansowany jest np. pogląd, iż pojęcie "nomenklatura" dotyczy grupy ludzi uprzywilejowanych przez władze, instancje partyjne, wyznaczonych na stanowiska kierownicze w instytucjach i urzędach państwowych. W tym przypadku, gdy chodzi o „Benemerenti” jest zupełnie inaczej. Wyjaśnijmy, że jest to odznaczenie honorowe ustanowione przez papieża Grzegorza XVI w 1832 roku, przyznawane za długoletnie i wyjątkowe zasługi dla Kościoła katolickiego, oddane wraz z rodzinami i społecznościami. W 1925 roku przyjęto, że medal będzie przyznawany w dowód uznania dla osóbzasłużonych w służbie Kościoła, zarówno cywilnych jak i wojskowych, świeckich i duchownych. Praktyka odznaczania przyjęła się w również Polsce. W dniu 11 listopada br. w Kapušanach o godz. 10:00 odbyła się Podczas Eucharystiiuroczystość odpustowa z racji na wspomnienie św. Marcina – patrona tejże parafii. Podczas uroczystej Mszy świętej, której przewodniczył Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup Andrzej Dzięga – metropolita szczecińsko-kamieński, odznaczeniem „Benemerenti” został uhonorowany ks. dr hab. Jozef Martin – proboszcz parafii, a zarazem wielki i wierny Przyjaciel Polski i Polaków. Ze strony polskiej w uroczystości tej wziął udział przedstawiciel KUL w Stalowej Woli – ks. prof. Jan Zimny, który przed wręczeniem odznaczenia wygłosił specjalną laudację. W jednostce KUL ks. Jozef był wykładowcą i zapisał się, jako człowiek o otwartym sercu, wielkiej odpowiedzialności i życzliwości. Fotogaleria z uroczystości poniżej tekstu.