• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg

Często spotkać ją można idącą ulicami miasta Stalowej Woli. Sylwetka jej lekko pochylona, niskiego wzrostu, twarz zamyślona, małymi krokami zdążająca ku przodowi. Czasem zatrzymuje się na chwilę, aby nabrać nowych sił, bądź po to, by wzrok jej spoczął na kimś lub na czymś. Jest znana wszystkim nie tylko kapłanom miasta, ale także wielu innym mieszkańcom. Codziennie odwiedza znajomych, każdego darzy życzliwością, uśmiechem, choć sama jest cierpiącą, doświadczoną krzyżem. Nosi w sobie bagaż różnych doświadczeń. Mimo tego, zawsze obdarowuje swoim uśmiechem, dobrym słowem, a niejednokrotnie dzieli się upominkiem, niespodzianką, bo to dla niej radość życia – dzielić się tym, co się samemu posiada. Przez wielu zwana dobrym aniołem, matką kapłanów, osobą uczynną, z sercem pełnym miłości i dobroci.

Wdzięczność to jedna z najważniejszych i chyba najpiękniejszych cnót. „Nie bądźmy więc sobie niczego dłużni poza wzajemną miłością”. Jeśli chcemy wyrazić naszą wdzięczność, zwykle ciężko jest nam zebrać choćby kilka sensownych słów. I wtedy bardziej sensowne wydają się być słowa piosenki: „Nie umiem dziękować Ci Panie, bo małe są moje słowa, zechciej przyjąć moje milczenie, i naucz mnie życiem dziękować”. A jest za co i komu dziękować. Mam na uwadze szczególnie ostatnie dni i chwile. Doświadczyłem ogromu pamięci i wielkiej życzliwości. To niespotykane, że z jednej strony nadciągnęły czarne nawałnice, a z drugiej upalne serca gorącej miłości.

Gdzież nam jest lepiej jak nie u Matki. Już każde dziecko od najmłodszych lat jest świadome, kim jest matka, szczególnie wtedy, gdy jej braknie. Jej wartość wtedy bardziej doceniamy. Gdy braknie Matki, brakuje nam prawdziwego domu, ciepła, miłości. Brak Matki powoduje, że dom rodzinny pustoszeje, że rodzina, przestaje być zjednoczona ze sobą – bowiem Matka integruje wszystkich. Ale dziś, przywołuję naszą, wspólną Matkę – Maryję. Tu w domu Jasnogórskiej Pani bije prawdziwe serce naszej Matki. I dlatego w chwilach ważnych gromadzimy się u Jej stóp. Dziś sobota, wiele dzieci, wiele pielgrzymek do Niej przybyło. Przybyłem i ja, by spojrzeć w Jej oczy, by powiedzieć Jej to, co się mówi kochanej Matce. By powierzyć Jej wiele spraw, które wypełniają codzienne życie i powierzyć Jej sprawy nadzwyczajne. Ale by także polecić Jej Wszystkich bliskich, i Tych, którzy prosili o dar modlitwy.

 W naszym życiu przeżywamy różne etapy. I zwykle najpierw rozpoczynamy jakąś przygodę życia, a często bywa, że z czasem się ona kończy i już nigdy nie powraca. To niezbyt optymistyczna teza, ale jakże często realna i obecna w naszym życiu. Spotykamy wiele ludzi, którzy już nigdy nie powrócą, przeżywamy doświadczenia, które minęły, przeżywamy chwile radości, które jak wiatr oddaliły się od nas. Takie jest prawo życia. Nie jesteśmy w stanie tego zmienić, zatrzymać, do tego powrócić. Dzieje się to często wbrew naszym pragnieniom, oczekiwaniom, marzeniom czy dążeniom. I chociaż tak bardzo chcielibyśmy ową logikę i zasadę zmienić nie jesteśmy w stanie. Bywa, iż w miejsce tego wszystkiego pozostaje tęsknota.

Nie tylko ludzie młodzi powinni zdobywać wykształcenie, kończyć wyższe uczelnie, ruszać w świat by wykorzystać to, czego się nauczyli. W dzisiejszych czasach każdy z nas powinien stale zdobywać nowe wiadomości, umiejętności, podwyższać swoje kwalifikacje. Dlatego też opłaca się inwestować w siebie, w swoje wykształcenie. Uczymy się przez całe życie, nawet osoby dobrze sytuowane, mające ustabilizowaną sytuację życiową chętnie ćwiczą i poszerzają swoje umiejętności. Przykładem może tu być Uniwersytet Trzeciego Wieku w Stalowej Woli prowadzony przy Wydziale Zamiejscowym Prawa i Nauk o Gospodarce KUL w Stalowej Woli.

Ruszyły szaleństwa piłkarskie. Pierwsze oddechy emocji już za nami. Rzeczywistość polskiej kondycji piłkarskiej – jak na razie – sprowadziła nas na ziemię. Powróćmy jednak do tego, co jest bliższe sercu i rozumowi. Jest sobota – uroczy dzień, przynajmniej w północnej części Ojczyzny. Najpierw nad spokojne, wyciszone morze. Bijące fale morskie chcące powiedzieć, że ważnym jest także spokój serca, spokój ducha – to jakby przeciwieństwo do piłkarskiego szału. A teraz czas na podbój kolejnych odcinków drogi, tym razem wiodących nad jezioro. Po drodze szumiące lasy i polskie łany zbóż. Jakże piękna jest nasza Ojczyzna – także ta północna, często zapomniana. Mijamy szachownice polskiej roli, wzbogaconej ludzką pracą, na której widać zboża, łąki, uprawy wielu roślin.

Wartości są osią działalności dydaktyczno wychowawczej, ale obserwuje się zagubienie człowieka i rzesz społecznych w ich realizacji. Potrzeba więc szeroko rozumianej diagnozy owego zagubienia człowieka. Ważnym i nieodzownym działaniem każdej jednostki naukowej jest prowadzenie badań naukowych, organizacja konferencji czy wydawanie publikacji. Pragnę Wszystkich Państwa zainteresowanych problematyką - o której niżej mowa - zaprosić do włączenia się w wydanie dwóch publikacji książkowych. Wydawcą będzie Katedra Pedagogiki Katolickiej KUL w Stalowej Woli we współpracy z Katolickim Uniwersytetem w Ružomberku i Akademią Pedagogicznych Nauk Ukrainy w Kijowie.

 W dobie przemian społecznych, kulturowych, politycznych koniecznym jest pochylanie się nad sprawami codziennymi każdego człowieka. To pochylanie się może mieć różny charakter,  wymiar i zakres. Wydaje się, że w czasach występujących kryzysów – gospodarczego, kulturowego, ekonomicznego, tożsamości, autorytetu – istotnym jest pochylenie się nad sprawami socjalnymi człowieka. Jest to wyzwanie aktualne, które w coraz większym stopniu obejmuje różne grupy i środowiska. Temu wyzwaniu odpowiedź udzieliła zorganizowana przez Instytut Socjologii WZNoS KUL w Stalowej Woli i Spółdzielnię Socjalną „Konar” w Tarnobrzegu, konferencja naukowa w dniu 30 maja 2012 roku na KUL w Stalowej Woli.