• 20180306_114307.jpg
  • 20180506_202237.jpg
  • 20180507_184304.jpg
  • 20180508_113817.jpg
  • 20180508_140322.jpg
  • 20180509_151605.jpg
  • 20180510_092047.jpg
  • img_1167.jpg

Ks. Jan Buras1. Proszę Księdza Jana, czas upływa, minęło już wiele lat od naszych wspólnych i częstych rozmów, od wspólnego pieszego pielgrzymowania do Częstochowy. Minęło też wiele lat od mojej trzyletniej pracy w rodzinnej parafii Księdza, jaką była Tarnowska Wola. Wiele też zmieniło się w życiu Księdza. Najpierw praca w diecezji lwowskiej, potem na chwilę w przemyskiej a teraz w Łuckiej, w Zamłyniu, powiecie Lubomil. Tu Ksiądz jako wikariusz generalny diecezji łuckiej na Wołyniu postanowił zorganizować Centrum Integracji. Proszę powiedzieć, skąd taka myśl się zrodziła?

W 2002 roku decyzją wojewody wołyńskiego zostały przekazane obiekty po byłym Sanatorium Przeciwgruźliczym Caritasowi Diecezji Łuckiej. O tym miejscu wiedziałem od początku mojej pracy w tej diecezji. Najpierw po pięciu latach pracy w Kurii Diecezjalnej, zgodnie z wcześniejszą umową z Księdzem Biskupem Marcjanem Trofimiakiem - Ordynariuszem Diecezji, złożyłem rezygnację z pełnionej funkcji. Powoli dojrzewała myśl, aby w tym miejscu, czyli z Zamłyniu na Polesiu, stworzyć Centrum Integracji pomiędzy ludźmi różnych narodów, kultur, tradycji religijnych. Właśnie w miejscu, gdzie w przeszłości wydarzało się wiele zła (czas II wojny światowej a szczególnie rok 1943), postanowiłem zorganizować dzieło, które będzie promieniować dobrem.

Jeszcze przed trzema laty, na teren dawnej Puszczy Sandomierskiej w okolice Stalowej Woli, Sandomierza przybywały zastępy Szlachetnych i Wielkich Gości z Europy, głównie w ramach cyrylometodiańskich spotkań organizowanych przez Jego Ekscelencję Księdza Arcybiskupa Andrzeja Dzięgę, ówczesnego ordynariusza diecezji sandomierskiej a obecnie Metropolitę Szczecińsko-Kamieńskiego. Wśród wielu znakomitych gości byli hierarchowie Kościoła, instytucji, środowisk, organizacji a nawet politycy w tym prezydenci państw. Spotkania te miały na celu budowanie jedności Europy w duchu chrześcijańskim. Krocząc nadal przez życie i wypełniając testament Bł. Jana Pawła II, którego troską było jednoczenie ludzi, rodzą się na nowo idee, których celem jest wypełnianie Jego testamentu. Pomimo, iż minęło już kilka lat od Jego śmierci, wciąż Jego słowa: „Aby zbudować nową Europę na trwałych fundamentach, nie można jedynie odwoływać się do interesów ekonomicznych, które czasem łączą, kiedy indziej jednak dzielą, lecz trzeba się oprzeć na autentycznych wartościach, mających podstawę w powszechnym prawie moralnym, wszczepionym w serce każdego człowieka” – są aktualne i nadal stanowią dla nas zadanie do wypełnienia. Są to, być może wzniosłe cele, ale bez nich nie można mówić o przyszłości Europy.

W dobie piętrzących się trudności, problemów i walki pomiędzy dobrem a złem, pojawiania się wielu nowych negatywnych zjawisk, czymś wprost koniecznym wydaje się, podejmowanie integracyjnych i konsolidacyjnych działań, opartych na wzajemnej solidarności. Konsolidacja jednocząca ideę projektu - promocji pedagogiki katolickiej - to jedno z zasadniczych zadań stojących dziś przed wieloma środowiskami nie tylko Europy. To połączenie, zespolenie a zarazem umocnienie wspólnych działań, zapewne pozwoli na realizację oczekiwanego programu działania prowadzącego w kierunku wdrożenia w życie wychowawcze i edukacyjne pedagogiki katolickiej. W tym kierunku podjęto już szereg inicjatyw na różnych poziomach, co nie oznacza, że wyczerpano wszystkie możliwości w tej materii.

1. Pamiętam z przed laty Księdza jeszcze jako alumna Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Jakoś wtedy nie zauważyłem inklinacji Księdza do pracy duszpasterskiej na wschodzie. Okazuje się, że Pan Bóg kreśli nam różne drogi życia. Niekiedy ma wobec człowieka ukryte plany, które dopiero z czasem są odkrywane i – jeśli je należycie odczytamy – realizowane. Proszę zatem powiedzieć, co skłoniło Księdza do wyjazdu na Wschód, czyli konkretnie do Rosji i tam pracować duszpastersko. Jak się okazuje, to już kolejny, w sumie dziewiąty rok pracy na misjach, obecnie w parafii Kursk?

Tak, to prawda, Pan Bóg kreśli nam różne scenariusze życia. Ale muszę powiedzieć, że w sumie zawsze nosiłem w sercu pragnienie pracy na misjach. Tak też się stało, że po siedmiu latach pracy w diecezji przemyskiej, poprosiłem Księdza Arcybiskupa Józefa Michalika o pozwolenie mi na wyjazd do jednego z krajów, gdzie brakuje kapłanów. Po kilku miesiącach Ksiądz Arcybiskup zaproponował mi wyjazd do Rosji. Muszę przyznać, że był to mój wtedy pierwszy raz, gdy przekraczałem granicę rosyjską, by rozpocząć nową przygodę życia opartą na służbie innemu Narodowi. Pierwsze kroki duszpasterskie na nowej ziemi postawiłem w parafii Perm na Uralu (na granicy Europy z Azją). To było moje pierwsze doświadczenie pracy misyjnej.

Od kiedy podjąłem pracę naukowo-dydaktyczną na Wydziale Zamiejscowym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w Stalowej Woli, wielokrotnie wiele osób zwracało się do mnie z prośbą, aby przypomnieć mieszkańcom Stalowej Woli – a głównie młodzieży akademickiej – o Osobie (jak wielu określa) szlachetnej, pracowitej, oddanej dla Boga, Kościoła i ludzi. Tą osobą jakże cichą, skromną i pokorną, nie oczekującą wiecznej „glorii”, nie liczącą na permanentne wdzięczności - jest i pozostanie, nie tylko dla Stalowej Woli, jakże wspaniały, znakomity Ksiądz Prałat Władysław Janowski – pochodzący z Domaradza, wyświęcony na kapłana 27 czerwca 1954 roku. To właśnie Ksiądz Prałat stał się budowniczym dzisiejszej Konkatedry w Stalowej Woli pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski.

1. Ekscelencjo, Księże Biskupie, wiadomo, że Ksiądz Biskup od pewnego czasu podejmuje szczególną posługę duszpasterską, a mianowicie pracuje z mniejszością narodową, to jest węgierskimi Romami. Dlaczego Ksiądz Biskup podjął się takiej pracy, jakie przesłanki i motywacje temu przyświecały?

 Po święceniach kapłańskich, decyzją Pasterza diecezji zostałem skierowany do pracy duszpasterskiej w Érsekvadkert. Miejscowość tą zamieszkiwała znaczna liczba Romów, około 10% wszystkich mieszkańców - to były właśnie osoby pochodzenia cygańskiego, ale na przykład w szkole już 30% dzieci było z rodzin Romów. Kiedy trafiłem do tej parafii żadne dziecko z rodziny cygańskiej nie chodziło na religię, jedynym kontaktem z tymi dziećmi było spotkanie gdzieś na ulicy czy ewentualnie przy szkole. Nauczyłem się grać na gitarze cygański hymn i razem z tymi dziećmi śpiewaliśmy na podwórku szkolnym. Powoli, ale w coraz większej liczbie, dzieci zaczęły przychodzić na religię, nigdy w pojedynkę tylko w małych grupach, siadały w tyle, można było wyczuć, że trochę czują się niepewnie, wśród większości dzieci węgierskiego pochodzenia.

Okultyzm - jeden z najcięższych grzechów - to niewierność fundamentalna gdyż jest odrzuceniem pierwszego przykazania Dekalogu: „Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną”. Każdy, kto praktykuje najróżniejsze formy magii, satanizmu, astrologii, spirytyzmu, wróżbiarstwa, praktyki hinduskie, tybetańskie lub staje się członkiem masonerii, występuje przeciwko pierwszemu przykazaniu, czyli popełnia grzech śmiertelny. Św. Marek opisuje egzorcyzm Jezusa spełniony na opętanym, który dotychczas ukrywał się w pobożnym środowisku, zapewne modląc się gorliwie jak reszta uczestników nabożeństw. Demon znosi granice, miesza świętość z tym, co najohydniejsze, nie wzbrania się przed świętokradztwem i bluźnierstwem.

Przed paroma dniami świętowaliśmy wspomnienie św. Cyryla i Metodego – Patronów Europy. Ojciec Święty Jan Paweł II dał nam ich za przykład w budowaniu prawdziwej jedności Europy. „Wspomnienie świętych Cyryla i Metodego jest też dla mnie sposobnością, by przypomnieć chrześcijanom i wszystkim ludziom dobrej woli na naszym kontynencie o tym, co możemy określić jako «wyzwanie europejskie», to znaczy o potrzebie budowania Europy głęboko świadomej swojej przeszłości, gorliwie zabiegającej o realizację praw człowieka, solidarnej z narodami innych kontynentów w dążeniu do pokoju i rozwoju na skalę światową. Europa dzisiaj, a jeszcze bardziej Europa jutra to nie tylko dwie części jednej całości związanej wspólnotą dziejów kultury i wartości inspirowanych duchowością judeochrześcijańską, ale także daleko posunięta jedność strukturalna, gospodarcza, organizacyjna i polityczna” (Jan Paweł II).