• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2

Z wielkim, miłym zaskoczeniem stałem się wraz z przedstawicielami studentów naszych Wydziałów Zamiejscowych KUL w Stalowej Woli – można powiedzieć – historycznego koncertu galowego w wykonaniu adeptów Lwowskiego Uniwersytetu Bezpieczeństwa we Lwowie. Koncert miał miejsce w dniu 12 listopada 2012 roku a na jego program złożyły się m.in. pieśni, sztuki teatralne, występy solistów i zespołów, monologi, skecze. W sumie wzbogacony różnymi elementami artystycznymi koncert, którego reżyserem był pracownik Uniwersytetu, trwał niemal trzy godziny. Sala była wypełniona po brzegi. Można z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że była to wspaniała uczta duchowa, estetyczna, kulturalna. To niesamowite, że studenci z wszystkich roczników tegoż Uniwersytetu, także z pierwszego, przygotowali profesjonalny program, które mógłby konkurować ze scenami zawodowych wykonawców. Załączone poniżej zdjęcia obrazują w pewnym stopniu ów kunszt umiejętności studentów, którzy oprócz kierunkowego kształcenia, rozwijają swoje uzdolnienia w wielu kierunkach artystycznych.

W ciągu ostatnich lat nastąpił intensywny rozwój kształcenia przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii informacyjnych. Na ten temat odbywa się każdego roku wiele spotkań, dyskusji, konferencji naukowych. Dla wielu jest to jedyna droga na zdobycie wykształcenia, szczególnie wyższego. Uczelnie poświęcają temu wiele uwagi, troski, aby tym samym zdobyć studenta. Z coraz to nowoczesnymi technologiami kształcenia wychodzą naprzeciw także jednostki szkolnictwa niższego. Jak pokazuje życie, specjalistyczne rozwiązania, które często stają się przedmiotem konferencji naukowych, cieszą się wielkim zainteresowaniem. Jedną z nich była Trzecia Międzynarodowa Konferencja na temat: „Informacyjno-komunikacyjne technologii we współczesnej oświacie: doświadczenia, problemy, perspektywy”, zorganizowana w dniach 12-14 listopada 2012 roku przez Lwowski Narodowy Uniwersytet Bezpieczeństwa Życia we Lwowie.

Dzisiejsza rodzina znalazła się w trudnej sytuacji i to nie tylko w wymiarze materialnym, ale także prawnym, moralnym czy prowadzonej polityki społecznej. Obserwujemy wiele zmian, jakie zaszły w ramach rodziny szczególnie na przestrzeni ostatnich lat. Dzisiejsza rodzina – można powiedzieć – przeżywa poważny kryzys, którego źródła prowadzą w różne kierunki codziennego życia. Coraz więcej instytucji, podmiotów prawnych, uzmysławia sobie, że ten stan wymaga podjęcia określonych działań. Jednym z nich to refleksja naukowa, która jest okazją do analizy sytuacji i postawienie konkretnych wniosków, propozycji rozwiązań, postulatów praktycznych. Zagadnienie rodziny jest ostatnio przedmiotem organizowanych w wielu krajach i środowiskach konferencji naukowych.

Minęło już kilka lat od rozpoczęcia współpracy pomiędzy diecezją Esztergom-Budapeszt (Węgry) a początkowo środowiskiem diecezji sandomierskiej a obecnie diecezją Szczecińsko-Kamieńską. Współpracę tę rozpoczęli Jego Eminencja Peter kard. Erdő – Prymas Węgier i J.E. Ks. Abp Andrzej Dzięga – ówczesny Biskup Sandomierski a obecnie Metropolita Szczecińsko-Kamieński. Współpraca ta objęła kilka obszarów życia duszpasterskiego, naukowego, diecezjalnego, parafialnego itp. Trzeba przyznać, że współpraca ta przyniosła wiele wymiernych owoców dla dobra obu Narodów. Dziś dzięki zapoczątkowanej ówcześnie współpracy wiele środowisk prowadzi różne formy wspólnej działalności na rzecz dzieci, młodzieży, rodzin czy innych grup parafialnych, nauki, sportu, organizacji. Należy mieć nadzieję, że dzieło zapoczątkowane prze laty, będzie nadal poszerzane i przynosić będzie wspaniałe owoce.

Zapewne niejedna osoba czytając sam tytuł tej refleksji będzie mieć mieszane uczucia. Czy rzeczywiście tak w życiu jest, że im więcej okażemy komuś życzliwości, tym więcej otrzymamy niewdzięczności? Z punktu zdroworozsądkowego myślenia, zresztą nie tylko, ale choćby z samego człowieczeństwa, a tym bardziej z punktu naszej wiary, winno być zupełnie inaczej. Czytamy w Ewangelii św. Łukasza, jak to „Jezus idąc do Jeruzalem uzdrowił dziesięciu trędowatych mężczyzn. Tylko jeden z nich, widząc, że został uzdrowiony, wrócił, głośno chwaląc Boga.  Upadł na twarz do Jego stóp i dziękował Mu. Był to Samarytanin. Jezus wówczas zapytał: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? I nie znalazł się nikt, kto by wrócił oddać chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?”. A zatem może to jakaś norma i to nie tylko współczesnych czasów, ale ludzkiej przewrotności?

Jest 02 listopada 2012 roku. Kończący się, ciepły, jesienny, listopadowy dzień, Dochodzi godz. 16.00. Zapada powoli zmrok. Cmentarz Obrońców Lwowa we Lwowie. Las pomników młodych Orląt – niezapomnianych Bohaterów. Na każdym pomniku zapalony znicz ze spokojnym płomieniem pamięci. Na przemian, jedne białe drugie czerwone. A to Polska właśnie. Ostatnie grupki młodych Polaków – głównie studentów przechodzących wśród rzędów pomników. Dziś, w Święto Zmarłych dane mi było stanąć w refleksji właśnie w tym miejscu, na tej ziemi, za którą swe życie oddało tylu młodych polskich „orłów”. Nastała zupełna cisza. Wszyscy już opuścili cmentarz. Zatrzymałem się pośrodku „osiedla” w blasku zapalonych zniczy. Tu spoczywają świadkowie tamtych dni, bohaterowie a może bardziej męczennicy? Wołająca cisza! Nie często jest ku temu okazja, by wtopić się w oddech pamięci świadków mówiących innym językiem. Milczeniem, które zwykle bardziej jest wymowne jak hałas ludzkich słów. Czuje się bicie serca, krążenie w żyłach, atmosferę historii. Tu czas inaczej płynie. Spokojnie! Dochodzi godz. 18.00. Święta noc. Czas ruszać w drogę.

Na dobre rozpoczął się kolejny rok kształtowania intelektu i serca. Młodzi adepci rozpoczęli swoją formacje i edukację poprzez różne formy oferty uniwersyteckie. Jedną z nich jest praca naukowa w ramach której przygotowują rozprawy z wybranej przez siebie tematyki. A, że zainteresowania są dość zróżnicowane, trzeba wspólnie je przedyskutować, dokonać oceny i w aspekcie możliwości podjąć opracowanie. Jedną z takich grup to studenci seminarium Pedagogiki Katolickiej, w ramach którego powstają oryginalne, aktualne i profesjonalne opracowania –zwykle oparte na badaniach empirycznych.

Zbliżamy się do dni i miesiąca szczególnej pamięci o tych, którzy odeszli od nas. Wielu z nas pochylając się nad mogiła bliskich, przeżyje na nowo refleksję smutku, tęsknoty, płaczu. Jednak warto w tych dniach uświadomić sobie prawdę, że śmierć kogoś bliskiego to tylko chwilowe rozstanie, owszem bardzo bolesne, czasami nie można pokonać smutku z powodu utraty bliskiej osoby, a tym bardziej, kiedy się ją bardzo kocha. Nie łatwo przyjąć do wiadomości samego faktu utraty kogoś bliskiego i jakże często idzie za tym bunt do samego Boga ... pytanie - dlaczego? Osoby pozostające łatwiej zniosą ten ciężar, jeśli są wierzący, w tej samej chwili zbudują jeszcze większą więź z Bogiem i pogłębią więzi z bliskimi.