• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2


Św. Ambroży

 

Wychowanie ku dobrze pojętej wolności

 

Nasza wolność w poznaniu mądrości (fragment Listu 7)

(…) 4. Ponieważ zaś ten list zastanie cię oddalonego, wiedz, że omawia zdanie apostoła Pawła, który z niewoli wzywa nas do wolności, mówiąc: Za wielką cenę zostaliście nabyci. Nie bądźcie więc niewolnikami ludzi! (1 Kor 7,23); ukazując, że nasza wolność jest w Chrystusie, nasza wolność jest w poznaniu mądrości. To zdanie było z wielkim wysiłkiem roztrząsane i dyskutowane w rozprawach filozofów, twierdzących, że „każdy mędrzec jest wolny", każdy zaś głupiec niewolnikiem.

5. Lecz o wiele wcześniej wyraził to Salomon, który powiedział „Głupi zmienia się jak księżyc” (Syr 27,11). Mędrca bowiem nie załamuje trwoga, nie zmienia władza, nie wywyższa powodzenie nie pogrążają rzeczy smutne. Gdzie bowiem jest mądrość, tam jest cnota ducha, tam wytrwałość i męstwo. Mędrzec zatem pozostaje w duchu taki sam, nie umniejsza się ani nie wzrasta poprzez zmiany stanu rzeczy, ani nie waha się jak dziecko, tak iż byłby unoszony przez każdy powiew nauki (Ef 4,14), lecz pozostaje doskonały w Chrystusie, „utwierdzony przez miłość", „zakorzeniony" przez wiarę. Mędrzec zatem nie zna braków rzeczy i nie umie być zmienny duchem, lecz „zajaśnieje jak słońce sprawiedliwości", które jaśnieje w królestwie Ojca swego (Mt 13,43).

6. Rozważmy jednak, skąd filozofia zaczerpnęła w sposób pełniejszy taką naukę, z jakiej mądrości i wiedzy ojców. Czyż to nie Noe, gdy tylko spostrzegł, że jego syn Cham niemądrze wyśmiał nagiego ojca (por. Rdz 9,22), przeklął go, mówiąc: Niech będzie przeklęty Cham! Niech będzie najniższym sługą swych braci (Rdz 9, 25) i panami uczynił nad nim jego braci, którzy roztropnie uznali za godną uszanowania starość ojca?

7. Także Jakub, to źródło wszelkiej wiedzy, który dla swej mądrości otrzymał pierwszeństwo przed starszym bratem (por. Rdz 27,29), czyż nie wlał obfitości tego myślenia do serc wszystkich ludzi? Dlatego to pobożny ojciec, który walczył w sobie z ojcowskim uczuciem, kochając obydwu synów, lecz rozróżnił ich w osądzie – uczucie bowiem rodzi się z pokrewieństwa, sądy zaś są formułowane w oparciu o zasługi – gdy jednemu udzielił swej łaskawości, drugiemu okazał litość: mądremu łaskawość, głupiemu  zaś litość; ponieważ głupi nie potrafił wznieść się ku cnocie własnymi siłami ani nawet zrobić ku niej sam jednego kroku, ojciec pobłogosławił go, aby służył swojemu bratu i był jego niewolnikiem (por. Rdz 27,37-40), ukazując w ten sposób, że głupota jest gorsza od niewoli, aby niewola była na nią lekarstwem, gdyż głupiec nie potrafi kierować samym sobą i, jeżeli nie ma kierownika, zginie z powodu własnych pragnień.

8. Przeto kochający ojciec, zaradzając temu, uczynił go niewolnikiem jego brata, aby był kierowany jego roztropnością. Dlatego u ludów doświadczonych są wybierani jako rządzący sami ludzie mądrzy, którzy by własną mocą kierowali głupotą pospólstwa, aby panowali tym rodzajem władzy, której autorytetem przymusiliby nawet krnąbrnych do posłuszeństwa wobec rozsądniejszych i do zachowania praw. Narzucił więc głupiemu jarzmo jakby nieokiełznanemu zwierzęciu i odmówił wolności temu, któremu powiedział, że „będzie żył ze swego miecza" (por. Rdz 27,40); aby nie upadł z powodu swojej nierozwagi, postawił nad nim brata, którego autorytetowi i kierownictwu podporządkowany miał kroczyć w kierunku nawrócenia. A ponieważ niewola ma różne formy – ta z przymusu jest bowiem słabsza, zaś dobrowolnie przyjęta silniejsza, gdyż piękniejsze jest dobro, które jest spełnione nie z przymusu, lecz z wolnej woli – dlatego najpierw nałożył mu jarzmo przymusu, a następnie udzielił mu błogosławieństwa na dobrowolne poddaństwo.

9. Zatem nie natura czyni niewolnikiem, lecz głupota, ani też nałożenie rąk nie czyni wolnym, lecz dyscyplina. Dlatego Ezaw urodził się wolny, a stał się niewolnikiem (por. Rdz 25,27-34; 27, 29). Józef został sprzedany w niewolę, a został wybrany do sprawowania władzy, tak iż rozkazywał swoim kupcom (por. Rdz 37,28; 41,41-43). Jednak nie odrzucał uległości należnej wobec jego stanowiska, lecz utrzymywał się na szczycie cnoty, zachowywał wolność niewinności, autorytet nieskażonego ducha. Dlatego pięknie potwierdza Psalmista: Józefa sprzedano jako niewolnika. Kajdanami ścisnęli jego nogi (Ps 105,17-18). Sprzedano — mówi — jako niewolnika, a nie: uczyniono niewolnikiem; ścisnęli nogi jego, a nie jego duszę.

10. Czyż bowiem została upokorzona dusza, o której mówi: Dusza jego przeszyła żelazo (por. Ps 105,18)?Albowiem podczas gdy grzech przeszywa dusze innych – żelazem bowiem jest grzech, który jest przenikający – dusza świętego Józefa była tak niedostępna dla grzechu, że to raczej ona przeniknęła grzech (por. Rdz 39,7-12); dlatego nie ugiął się nawet wobec powabu podniet swej właścicielki. I nie bez słuszności nie odczuwał płomieni pożądania, ponieważ był rozpalony większym ogniem boskiej łaski. Stąd pięknie zostało o nim powiedziane także to, że rozpalało go słowo Pańskie (por. Ps 105,19), którym „zgasił ogniste pociski diabła" (por. Ef 6,16).

11. W jaki sposób mógł być niewolnikiem ten, który pouczył władców ludu przy owej gospodarce zbożowej, aby zatroszczyli się i zaopatrzyli na przyszłą biedę (por. Rdz 41,33-36)? Albo jak mógł być sługą ten, który wykupił wszystkie grunty {Rdz 47,20) i cały lud Egipcjan uczynił niewolnikami (Rdz 47,21), nie po to, żeby nałożyć im hańbiący stan niewolniczy, lecz aby ustanowić podatek – „wyjąwszy jednak posiadłość kapłańską" (por. Rdz 47,22), którą zachował wolną od podatków, aby także u Egipcjan świętość kapłańska była nietykalna?

12. Nie uczyniło go więc niewolnikiem sprzedanie. Bo z pewnością został sprzedany kupcom (por. Rdz 37,28); jeżeli jednak spojrzałbyś na cenę, znalazłbyś wielu, którzy kupili sobie dzieweczki o bardzo pięknym kształcie, których miłością usidleni oddali się w haniebną niewolę. Widywano „Apene, nałożnicę króla Dariusza, siedzącą po jego prawicy, jak zdejmowała z jego głowy koronę królewską i nakładała ją sobie na głowę, lewą ręką policzkowała go po twarzy, a król patrzył na nią z otwartymi ustami, ciesząc się, jeżeli kobieta kiedyś się do niego uśmiechnęła; jeśli zaś gniewała się ona, uważał się za biednego i udręczonego, tak iż poniżając swoją władzę, obsypywał ją pieszczotami i błagał, aby się z nim pojednała".

13. Lecz czemu przedstawiamy te rzeczy tak obszernie? Czy nie widzimy, jak często synowie wykupują za pieniądze rodziców, którzy wpadli w ręce piratów lub straszliwych barbarzyńców? Czyż prawa pieniężne są lepsze od praw natury? Czyż w niewoli znajduje się pobożność? Liczni są ci, którzy kupują lwy, a jednak nie panują nad lwami, lecz przeciwnie, tak im się poddają, że jeśli tylko je zobaczą rozdrażnione „potrząsające umięśnionym karkiem", uciekają i chowają się. O niczym więc nie przesądzają pieniądze, które często kupują sobie panów, niczego nie przesądzają licytacje publiczne, które często przydzielają i przysądzają kupca. Kontrakt nie zmienia pochodzenia mądrości ani nie zabiera jej wolności. Dlatego, jak jest napisane, mądremu niewolnikowi liczni służą wolni i bywa sługa roztropny, który rządzi głupimi panami (por. Prz 17,2).

14. Kogo więc uważasz za bardziej wolnego? Jedna tylko mądrość jest wolna, która ubogich stawia nad bogatymi i która sprawia, że „niewolnicy pożyczają własnym panom" (por. Prz 22, 7), pożyczają im nie pieniędzy, lecz rozumu, pożyczają im owego „talentu" (por. Mt 25,15) z pańskiego i wiecznego „skarbu", który nigdy nie ulega zniszczeniu (por. Mt 6,20), z którego także odsetki są cenne; pożyczają owego duchowego „srebra słów niebieskich" (por. Ps 12,7), o którym Prawo mówi: Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał (Pwt 15,6). Tego Żyd pożyczał narodom, sam zaś nie przyjął od ludów nauki, lecz ją przekazał, bo jemu Pan otworzył swój skarbiec, aby zrosił narody deszczem swoich słów i został władcą narodów, sam zaś nie miał nad sobą żadnego władcy.

15. Wolnym jest więc ten, kto jest mądry, „nabyty za drogą cenę" (por. 1 Kor 7,23) niebieskich wyroczni, owym złotem, owym srebrem boskich słów, nabyty drogocenną krwią (1 P 1,19) – albowiem nie jest bez znaczenia rozpoznać kupca – „nabyty za drogą cenę" łaski, ponieważ usłyszał i pojął mówiącego: O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie (Iz 55,1).

16. Wolny jest ten, kto wyruszając na wojnę, jeśli ujrzy kobietę o pięknym wyglądzie i, złupiwszy bogactwa swoich nieprzyjaciół, znalazłszy ją tam, zapragnie jej, zdejmie z niej zbyteczne ozdoby, a ona zdejmie z siebie odzież branki, i weźmie ją sobie za żonę, już nie jako niewolnicę, lecz wolną (por. Pwt 21,10-14); rozumie bowiem, że roztropność i wiedza nie podlegają niewoli. Dlatego Prawo mówi: nie sprzedasz jej za srebro (Pwt 21,14); bo jakakolwiek drogocenna rzecz nie jest jej godna. A Hiob mówi: przyciągnij mądrość do twego wnętrza; topaz z Kusz nie dorówna jej (Hi 28,19), który uchodzi za cenniejszy od złota i srebra.

17. Lecz nie tylko ten jest wolny, kto nie miał pana z licytacji, albo nie widział go podnoszącego palec, lecz raczej ten jest wolny, kto jest wolny w swoim wnętrzu, kto jest wolny według praw natury, wiedząc, że prawo natury jest nakazane obyczajom, a nie okolicznościom, i że miara obowiązków jest zgodna nie z osądem człowieka, lecz z porządkiem natury. Czy zatem ten tylko wydaje ci się wolny, kto jest jakimś cenzorem i nadzorcą obyczajów? Dlatego zgodnie z prawdą mówi Pismo, że ubodzy będą kierować bogatymi (por. Prz 22,7), a prywatni obywatele z pewnością rządzącymi-

18. Czy wydaje ci się wolny ten, kto za pieniądze kupuje sobie głosy, który bardziej szuka poklasku tłumu niż sądu roztropnych? Czy więc ten jest wolny, kto nakłania ucha ludowi, kto lęka się gwizdania motłochu? Lecz to nie jest ta wolność, którą wyzwoleniec otrzymuje przez dotknięcie laską i uzyskuje uderzony w policzek dłonią liktora. Uważam bowiem, że wolność nie polega na dobroczynności, lecz jest cnotą; nie udziela się jej przez głosy innych, lecz dochodzi się do niej i posiada ją przez własną wielkość ducha. Mędrzec bowiem zawsze jest wolny, zawsze poważany, zawsze jest tym, który może kierować prawami. Dlatego Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie (1 Tm 1,9); sprawiedliwy bowiem „sam dla siebie jest Prawem" (por Rz 2,14), nie mając potrzeby przyzywać dla siebie z daleka wzoru cnoty, którą nosi zamkniętą w sercu, „mając wypisaną treść Prawa na tablicach swego serca" (por. Rz 2,15); do niego zostało powiedziane: Pij wodę z własnej cysterny, tę, która płynie z twej studni (Prz 5,15). Cóż bowiem jest nam tak bliskie jak słowo Boże? To słowo, którego nie widzimy, a które posiadamy, ono „jest w naszym sercu i na naszych ustach" (por. Rz 10,8; Pwt 30,14).

19. Mędrzec więc jest wolny, ponieważ wolny jest ten, kto robi to, co chce. Lecz nie każda wola jest dobra, jednak cechą mędrca jest chcieć wszystkiego, co jest dobre; nienawidzi bowiem zła, gdyż wybrał to, co jest dobre. Zatem jeśli wybrał to, co jest dobre, jest sędzią wyboru i wybierając jest wolny w działaniu, ponieważ robi to, co chce; wolny więc jest mędrzec. Mędrzec wszystko to, co robi, robi dobrze. Kto zatem wszystko robi dobrze, robi wszystko właściwie. Kto zaś robi wszystko właściwie, robi to wszystko z pewnością bez przeszkód i nienagannie, bez szkody, i bez własnego wzburzenia. Kto więc ma to w sobie, żeby działać bez przeszkód, działać nienagannie, działać bez własnego wzburzenia, bez szkody, niczego nie robi nierozumnie, lecz wszystko roztropnie. Kto zaś działa roztropnie, nie ma się czego bać; bojaźń bowiem jest w grzechu (por. 1 J 4,18). Gdzie przeto nie ma obawy, tam jest wolność; gdzie jest wolność, tam możność robienia tego, co się chce. Jedynie więc mędrzec jest wolny.

20. Albowiem ten, kogo nie można zmusić ani powstrzymać, ten żadną miarą nie jest niewolnikiem. To zaś jest cechą mędrca, że nie można go zmusić ani powstrzymać; przeto mędrzec nie jest niewolnikiem. Powstrzymuje się bowiem takiego, który nie spełnia tego, czego pragnie. Czegóż zaś pragnie mędrzec, jeśli nie rzeczy właściwych dla cnoty i dyscypliny, bez których nie może być sobą? Są bowiem w nim i nie mogą być z niego wyrwane. Bo jeśli mu się je wyrwie, nie jest już mędrcem, gdyż byłby bez używania cnoty i dyscypliny, których sam się pozbawi, jeśliby nie był dobrowolnym interpretatorem cnoty. Bo jeśli jest przymuszony, jasne jest, że działa wbrew swojej woli. We wszystkich zaś działaniach są zawarte albo dobre uczynki, pochodzące z napomnień dawanych przez cnotę, albo upadki spowodowane przez nieprawość, albo czyny pośrednie i moralnie obojętne. Mędrzec jest nie przymuszonym, lecz dobrowolnym wykonawcą cnoty, gdyż robi wszystko to, co mu się podoba, umykając przed nieprawością i nie dopuszczając jej do siebie nawet w snach. Nie jest pobudzany rzeczami obojętnymi, tak aby bez żadnego powodu skłaniał się raz tu raz tam – jak ludzki tłum – lecz umysł jego, jak szale na wadze, zachowuje równowagę, tak aby nie skłaniał się ku przyjemnościom i zupełnie, ani trochę, nie zwracał swego pragnienia ku rzeczom, które należy odrzucać, lecz pozostaje niewzruszony w swym uczuciu. Stąd jest jasne, że mędrzec niczego nie robi wbrew swojej woli, ani nie jest przymuszony, ponieważ gdyby był niewolnikiem, byłby przymuszony. Wolny przeto jest mędrzec.

21. Również Apostoł tak stwierdza, mówiąc: Czyż nie jestem wolny? Czy nie jestem apostołem? (1 Kor 9,1). Lecz tak bardzo wolny, że kiedy przyszli jacyś ludzie, aby wypróbować jego wolność, ani na chwilę, jak sam mówi, nie zgodził się na żądane ustępstwo, aby była głoszona prawda Ewangelii (por. Ga 2,4-5). Kto więc nie ustąpił, głosił z własnej woli. Gdzie jest wola, tam jest wynagrodzenie woli; gdzie jest przymus, tam jest uległość wobec przymusu. Lepsza więc jest wola niż przymus. Chcenie jest cechą mędrca, zaś uległość i służenie – głupca.

22. To także jest stwierdzeniem Apostoła, który mówi: Jeśli bowiem to czynię z własnej woli, mam zapłatę, lecz jeśli działam wbrew własnej woli, jest to powierzony mi obowiązek szafarza (por. 1 Kor 9,17). Mędrcowi przeto daje się zapłatę, lecz mędrzec działa z wolnej woli, tak więc, według Apostoła, mędrzec jest wolny. Dlatego i on sam ogłasza: Wy zatem powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału (Ga 5,13). Zawiesiwszy Prawo, aby nie zdawał się podlegać Prawu wbrew swojej woli, wzywa chrześcijan do Ewangelii, którą z własnej woli głoszą i wypełniają. Żyd znajduje się pod Prawem, chrześcijanin jest wolny przez Ewangelię. W Prawie znajduje się niewola, w Ewangelii, w której jest poznanie mądrości, wolność. Każdy więc, kto przyjmuje Chrystusa, jest mądry, kto zaś jest mądry, jest wolny; każdy więc chrześcijanin jest równocześnie i wolny, i mądry.

23. Apostoł nauczył mnie tego, co przechodzi samą wolność, że również i niewola jest wolnością: Nie zależąc od nikogo — mówi -stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam (1 Kor 9,19). Cóż przechodzi wolność, jeśli nie posiadanie Ducha łaski (Hbr 10,29), posiadanie miłości? Wolność bowiem czyni wolnym od ludzi, miłość zaś czyni przyjacielem Boga. Dlatego Chrystus mówi: Nazwałem was przyjaciółmi (J 15,15. Dobra jest miłość, o której się mówi: Miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie (Ga 5,13). Także Chrystus stał się niewolnikiem, ak wszystkich uczynić wolnymi. W niewolniczej służbie dźwigały kosz ręce Tego (por. Ps 81,7), który nie skorzystał ze sposobności, że był równy Bogu, przyjął postać sługi (por. Flp 2,6.7) i stał się wszystkim dla wszystkich (1 Kor 9,22), aby wszystkim przynieść zbawienie. Jego naśladowca, Paweł, był jakby pod Prawem, a jednocześnie żył jakby bez Prawa, dla pożytku tych, „których pragnął pozyskać"; a dla słabych z własnej woli stawał się słaby, aby ich umocnić (por. 1 Kor 9,20-22), i „biegł tak, aby zwyciężyć", i „poskramiał swoje ciało" (por. 1 Kor 9,24-27), aby ,,w Chrystusie odnieść zwycięstwo nad Władzami powietrznymi" (por. Kol  2,15).

24. Dla mędrca zatem i służenie jest wolnością. Z tego wniosek, że dla głupca i rozkazywanie jest niewolą, a co gorsza, podczas gdy przewodzi nielicznym, służy liczniejszym i surowszym panom. Służy bowiem własnym namiętnościom, służy swoim pożądliwościom, od których panowania nie potrafi uciec ani w nocy ani w dzień, ponieważ ma panów w sobie, w sobie cierpi nieznośną niewolę. Podwójna bowiem „jest to niewola, jedna ciała, druga duszy. Panami zatem jego ciała są ludzie, duszy zaś nieprawości i namiętności", od których jedynie wolność ducha broni mędrca, tak aby mógł on wyjść z niewoli.

25. Szukajmy więc człowieka prawdziwie mądrego, prawdziwie wolnego, który, pomimo iż znajduje się pod panowaniem wielu ludzi, swobodnie mówi: Kto chce się ze mną prawować? Ty jeden, przed którego obliczem nie zdołam się ukryć, odejmij ode mnie Twą rękę i spraw, bym nie bał się Ciebie (Hi 13,19.21).

26. Za Jego przykładem król Dawid mówi: Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem (Ps 51,6). Wsparty bowiem władzą królewską, jako pan nad prawami, nie mógł być oskarżony według praw, lecz podlegał samemu Bogu, który jest Panem Zastępów (Ps 24,10).

27. Posłuchaj innego człowieka wolnego: Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będę osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale … Pan jest moim sędzią (1 Kor 4,3-4). Prawdziwą wolność posiada człowiek duchowy, gdyż on rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony (1 Kor 2,15), ani przez żadną istotę stworzoną, lecz wie, że jest poddany jedynie Bogu, który jedyny jest bez grzechu, o którym mówi Hiob: Na życie Boga, który mnie tak sądzi (por. Hi 27,2). On jedyny bowiem może sądzić sprawiedliwego, gdyż niebiosa nie dość dlań czyste (Hi 15,15) i gwiazdy przed Nim nieczyste (Hi 25,5). 28. Któż mógłby przytoczyć wiersz Sofoklesa mówiący: „Jowisz mną rządzi, ale nikt z ludzi"?O ile dawniejszy jest Hiob, o ile wcześniejszy Dawid! Niech więc przyznają, że z naszych dzieł mają to, cokolwiek znakomitego wyrazili.

29. Któż więc jest mądry, jeśli nie ten, kto doszedł aż do tajemnic bóstwa i poznał objawione sobie tajniki mądrości (Ps 51, 8)? „Zatem jedynie ten jest mądry, kto miał Boga za przewodnika" przy poznawaniu tajemnic prawdy, a „śmiertelny człowiek stał się nieśmiertelnym dziedzicem i następcą Boga" przez łaskę i jakby uczestnikiem Jego radości, jak jest napisane: Dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem radości hojniej niż równych ci losem (Ps 45,8).

30. Jeśliby więc ktoś bliżej wejrzał w te sprawy, poznałby jakie mędrzec pomoce, a jakie głupiec znajduje w nich przeszkody, gdyż dla pierwszego pomocą jest wolność, dla drugiego przeszkodą niewola. „Mędrzec bowiem powstaje jako zwycięzca nad zmysłowością, strachem, lenistwem, smutkiem i pozostałymi wadami, które pokonał, nad którymi zatriumfował", dopóty aż nie usunie ich z posiadłości swojego umysłu, i nie odeprze ich, i nie wypędzi ze wszystkich swoich krańców i granic, gdyż przezorny dowódca potrafi strzec się rozbójników i różnych „wojennych zasadzek", przez które bardzo niebezpieczni wrogowie naszej duszy często próbują nas zaskoczyć „ognistymi pociskami" (por. Ef 6,16). Mamy bowiem jakby zarówno w czasie pokoju walki, jak też w czasie wojny pokój. Dlatego też mówi on: Zewnątrz walki, wewnątrz obawy (1 Kor 7,5), mówi, ale we wszystkim pełne odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował (R 8,37), gdyż nie przeraża go „ani ucisk ani prześladowanie, ani głód, ani niebezpieczeństwo czy śmierć" (por. Rz 8,35).

31. Kto zaś boi się tych rzeczy, kto lęka się śmierci, jak może nie być niewolnikiem? Z pewnością służy i to w nędznej niewoli; „nic bowiem nie strąca duszy do wszelkiej niewoli tak, jak strach przed śmiercią". W jaki bowiem sposób mógłby się podźwignąć umysł nikczemny, marny i prostacki, pogrążony w otchłani wszelakiej słabości „przez pożądliwość tego życia"? Zobacz, do jakiego stopnia jest niewolnikiem, skoro mówi: Mam się ukrywać przed tobą, i być tułaczem i zbiegiem na ziemi, każdy, kto mnie spotka, będzie mógł mnie zabić! (Rdz 4,14). Tak więc jako niewolnik otrzymał znamię (por. Rdz 4, 15), jednak nawet w ten sposób nie mógł ujść gwałtownej śmierci (por. Mdr 10,3). Grzesznik jest więc niewolnikiem strachu, jest także niewolnikiem pożądliwości, niewolnikiem chciwości, niewolnikiem pożądania, niewolnikiem złośliwości, niewolnikiem gniewliwości; i taki człowiek wydaje się sam sobie wolny, jednakże jest w niewoli gorszej, niż gdyby był poddany tyranom.

32. „Ci zaś, którzy żyją według praw, są wolni. Rzeczywistym zaś prawem jest mowa prawa, rzeczywistym prawem, nie wykutym na kamiennych tablicach ani nie wyrytym w brązie, lecz odciśniętym w umysłach i wytłoczonym w uczuciach", ponieważ mędrzec nie jest poddany Prawu (por. Rz 6,14), lecz „sam dla siebie jest Prawem, przechowując dzieło Prawa w swoim sercu" (por. Rz 2,14.15), nakreślone w nim rylcem natury i jakby wyryte. „Czyż więc nasza ślepota jest aż tak wielka, że nie widzimy wyraźnych rzeczywistości" ani obrazów cnót? A jakie to jest haniebne, żeby całe ludy były posłuszne ludzkim prawom, aby przez to być uczestnikami wolności, ludzie zaś mądrzy by zaniedbywali i zupełnie porzucali rzeczywiste prawo natury utworzone na obraz Boży (Rdz 1,27) i rzeczywistą rację niosącą sztandar wolności, podczas gdy jest w nim tyle wolności, że jako dzieci nie umiemy być niewolnikami nałogów, dalecy od gniewu, niezdolni do chciwości, nieświadomi rozpusty!Jakież to więc nieszczęście dla nas, którzy rodzimy się wolni, że umieramy w niewoli!

33. Lecz dzieje się tak z powodu lekkości ducha i słabości charakteru, gdyż żywimy próżne troski i zajmujemy się sprawami zbytecznymi. Wypada zaś, aby serce, dzieła i czyny mędrca były „zakorzenione i nieruchome". Tego uczył Mojżesz, kiedy jego ręce stawały się cięższe, tak iż Jozue, syn Nuna z trudem je podtrzymywał i dlatego lud zwyciężał (por. Wj 17,12.13); tj. kiedy nie robiło się rzeczy powierzchownych, lecz pełne doniosłości i cnoty, nie pod wpływem chwiejnego ducha i niepewnego uczucia, lecz „stałości umocnionego umysłu". Przeto mędrzec wyciąga swoje ręce (por. Wj 17,11), głupiec zaś przyciąga je do siebie, jak jest napisane, że głupiec zakłada swe ręce i zjada swe własne ciało (Koh 4,5), myśląc bardziej o sprawach cielesnych niż o duchowych. Jednak nie „córka Judzka" (por. Dn 13,57), która wyciągając ręce zawołała do Boga: Ty wiesz, że złożyli fałszywe oskarżenie przeciw mnie (Dn 13,43), uznawszy, że lepiej nie zgrzeszyć i paść ofiarą oszczerstw oskarżających ją, niż popełnić grzech pod osłoną bezkarności. Ona więc wzgardziwszy śmiercią, zachowała niewinność. Lecz nie zgrzeszyłarównież córka Jeftego, która własną zgodą i zachętą potwierdziła ślub ojca, aby ją złożyć w całopalnej ofierze (por. Sdz 11,36) (…)

39. Lecz nie jest wolny ten, nad kim panuje gniew; jest bowiem poddany pod jarzmo grzechu; bo człowiek gniewliwy wykopuj grzech (por. Prz 29,22), zaś kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu (J 8,34). Lecz nie jest wolny ten, kto jest niewolnikiem chciwości; nie potrafi bowiem „utrzymać własnego ciała" (por. 1 Tes4,4). Nie jest wolny ten, kto, zniewolony pragnieniami i przyjemnościami, jest unoszony falami na różne strony w chwiejnej niepewności Nie jest wolny ten, kto się unosi ambicją; służy bowiem jako niewolnik pod cudzymi rozkazami. Natomiast jest wolny ten, kto może powiedzieć: Wszystko mi wolno, [ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno,]ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. Pokarm dla żołądka, a żołądek dla pokarmu (1 Kor 6, 12-13). Ten jest wolny, kto mówi: bo dlaczego by niewiernesumienie miało wyrokować o naszej wolności? (por. 1 Kor 10,29).

40. Wolność zatem przystoi człowiekowi mądremu, a nie głupiemu, bo ten, kto przywiązuje kamień do machiny do miotania pocisków, jest podobny do człowieka, który oddaje cześć głupiemu (por. Prz 26,8): rani samego siebie i, podczas gdy wyrzuca pocisk, siebie raczej wystawia na niebezpieczeństwo; z pewności? Jak przez machinę wojenną do miotania kamieni pogarsza się i podwaja zło spowodowane upadkiem kamienia, tak upadek głupca na wolności jest jeszcze gwałtowniejszy. Trzeba więc obciąć władzę głupca, nie należy mu dodawać wolności: przystoi mu bowiem niewola. Dlatego Pismo dodaje: w ręku pijaka rodzą się ciernie (por. Prz 26,9), niewola zaś w ręku głupca, ponieważ jak ten kaleczy się przez swoje kubki, tak głupiec przez swoje czyny. Tamten pijąc wikła się w grzech, ten działaniem orzeka swoją winę i przez swoje czyny jest wciągany w niewolę. Paweł widział, że jest wciągany w niewolę przez prawo grzechu (por. Rz 7,23-25) i dlatego aby „być wyzwolonym", uciekł się do łaski wolności.

41. Nie są zatem wolni głupcy, do których się mówi: Nie bądźcie bez rozumu niczym koń i muł: tylko wędzidłem i uzdą można je okiełznać, nie zbliżą się inaczej do ciebie (Ps 32,9), Liczne są boleści grzeszników (Ps 32 10), ponieważ trzeba wiele batów, żeby poskromić ich głupotę. Wymaga tego dyscyplina, nie surowość: dlatego nie kocha syna, kto rózgi żałuje (Prz 13,24); a także dlatego, że każdy jest biczowany jeszcze mocniej przez własne grzechy. Ciężkie bowiem ciężary nieprawości, ciężkie uderzenia występków ciążą jak ciężkie jarzmo i okrywają duszę sińcami i powodują jątrzenie ran umysłu.

42. Zrzućmy więc z siebie tak ciężkie brzemię niewoli, zrezygnujmy z rozpusty i rozkoszy, które nas krępują jakby jakimiś więzami i wiążą pętami namiętności. Nic bowiem nie pomagają głupiemu rozkosze, a kto od dzieciństwa będzie oddawał się rozkoszom, pozostanie w ich niewoli, tak iż „za życia umarł" (por. 1 Tm 5,6). Niech więc obetnie się rozpustę, usunie rozkosze, a jeśli ktoś był rozwiązły, niech się pożegna z przeszłością. Przycięta bowiem winna latorośl przynosi owoc, na pół przycięta okrywa się liśćmi, a zaniedbana rośnie zbyt bujnie. Dlatego jest napisane: człowiek głupi jest jak uprawa roli i jak winna latorośl człowiek bezmyślny: jeśli go zaniedbasz, będzie pusty (por. Prz 24,30). Pielęgnujmy więc to nasze ciało, „poskramiajmy je, bierzmy je w niewolę" (por. 1 Kor 9,27), ale nie gardźmy nim.

43. Nasze członki są bowiem bronią sprawiedliwości, ale są też bronią grzechu: się wznoszą, są bronią sprawiedliwości, tak iż „grzech nad nimi nie panuje" (por. Rz 6,13.14). Jeśli nasze ciało „będzie umarłe dla grzechu", nie „będzie w nim królować wina" (por. Rz 6,11.12) nasze członki będą wolne od grzechu. Nie „bądźmy przeto posłuszni pożądliwościom", ani nie oddawajmy naszych członków grzechowi jako broni nieprawości (por. Rz 6,12.13). Jeśli patrzysz na kobietę aby jej pożądać (por. Mt 5,28), członki twoje są bronią grzechu; jeśli przemówiłeś, aby ją uwieść, twój języki twoje usta są bronią grzechu. Jeśli „przesunąłeś miedze postawione przez przodków" (por. Pwt 19,14), członki twoje są bronią grzechu. Jeśli „spieszyłeś bardzo szybkimi krokami do przelania krwi niewinnych" (por. Rz 6,13), członki twoje są bronią nieprawości.

44. Przeciwnie, jeśli widziałeś „ubogiego i wprowadziłeś go do twego domu" (por. Iz 58,7), członki twoje są bronią sprawiedliwości. Jeśli „uratowałeś krzywdzonego" (por. Syr 4,9)  lub tego, kogo prowadzono na śmierć (por. Prz 24,11), jeśli podarłeś zapis dłużnika, członki twoje są bronią sprawiedliwości. Jeśli wyznałeś Chrystusa – wargi mądrości są bowiem bronią rozumu (por. Prz 14,7) – wargi twoje są członkami sprawiedliwości. Jeśli ktoś może powiedzieć: dla niewidomych byłem oczami, dli chromych nogami, dla biednych ojcem (por. Hi 29,15-16), jego członki są członkami sprawiedliwości.

45. Zatem wyzwoleni z grzechu, jakby „nabyci za wielką cenę krwi Chrystusa" (por. 1 Kor 7,23; 1 P 1,19), nie poddawajmy się „niewoli ludzi" lub namiętności, nie wstydźmy się wyznawać naszego grzechu. Zobacz, jak wolny był ten, kto mógł powiedzieć: Nie przejmowałem się tłumem łudzi, abym z tego powodu nie mii wyznać przed wszystkimi mojego grzechu (por. Hi 31,33-34). Kto bowiem wyznaje Panu swoją winę, uwalnia się z niewoli; sprawiedliwy bowiem oskarża siebie, zabierając głos jako pierwszy (por. Prz 18,17) i jest nie tylko wolny, lecz także sprawiedliwy. Lecz sprawiedliwość jest zawarta w wolności, a wolność w wyznaniu: albowiem skoro tylko ktoś wyzna winę, zostaje rozgrzeszony; dlatego jest napisane: rzekłem: Wyznam przeciwko sobie niesprawiedliwość moją Panu, a Tyś darował bezbożność mego serca (por. Ps 31,5). Zatem opóźnienie rozgrzeszenia zależy od wyznania, gdyż po wyznaniunastępuje odpuszczenie grzechów. Mądry jest więc ten, kto wyznaje swoją winę, wolny ten, komu grzech został odpuszczony, bo nie wlecze już za sobą żadnych długów grzechu.