• Foto-01.jpg
  • Foto-02.jpg
  • Foto-03.jpg
  • Foto-04.jpg
  • Foto-05.jpg
  • Foto-06.jpg
  • Foto-07.jpg
logo2


Wywiad ks. Jana Zimnego z ks. dr Marianem Balickim –

proboszczem parafii pw. Św. Floriana w Stalowej Woli


 

 1. Księże Doktorze, w tych dniach jesteśmy świadkami pełni wiosny w przyrodzie. Matka natura napełniła nasze otoczenie pięknem Stwórcy w postaci kwiatów, zieleni, ciepła, słońca. Czy Ksiądz Doktor jako proboszcz parafii pw. św. Floriana w Stalowej Woli uważa, że możemy mówić dziś o wiośnie Kościoła?

„Bo piękno na to jest, by zachwycało

Do pracy – praca, by się zmartwychwstało”

(C.K. Norwid)

Piękno przyrody zachwyca oczy, budzi w sercu nadzieję. Rozwija się życie. Ono jest cudownym darem Najwyższego. Jego wymiary, materialne i duchowe, tworzą naszą codzienność. Patrząc na rozwijającą się przyrodę, na zieleń łąk, wielobarwność kwiatów, szybkość wzrostu, człowiek czuje, że warto rozwijać się duchowo. Wiosna przyrody staję się wiosną człowieka. Ale czy Kościoła? Bł. Jan Paweł II mówił, że nadchodzi. Ją już widać. Wystarczy otworzyć oczy, by zobaczyć rzesze wiernych, bardzo często spowiadających się. Często, nawet codziennie, przystępujących do Komunii św., ogromne rzesze młodych na pielgrzymkach, spotkaniach młodych. Tak więc – wydaje mi się - rodzi się „nowy Kościół”, nowy nowością życia i entuzjazmem wiary, nowy, dojrzalszym traktowaniem spraw moralnych i religijnych wyborów. Myślę, że można mówić o wiośnie Kościoła, co nie znaczy, że od razu odchodzi to co „stare”.

 2. Wiosna w przyrodzie wyzwala niemal w sposób naturalny nowe nadzieje, perspektywy rozwoju, nowe wyzwania, plany, zadania, radości. Czy zdaniem Księdza Doktora możemy też mówić o tego rodzaju sytuacji w Kościele – szczególnie w Polsce?

Program dla Kościoła w Polsce układają nasi Pasterze, opierając się na wskazaniach Ojca św. Jana Pawła II. On mówiąc o nowej ewangelizacji, kreślił obszary nowych wyzwań. Są one zawarte w dokumentach II Polskiego Synodu Plenarnego/1991-1999/: rodzina, szkoła, życie społeczno – gospodarcze, kultura, środki przekazu, dzieła dobroczynne i wiele innych. One wszystkie winny być przeniknięte ogniem i żarem Ducha św. Trzeba więc, nowego zapału w nas, kapłanach, trzeba szukać nowych metod i sposobów ewangelizacji, a także angażować nowych ludzi, szczególnie świeckich.

 3. Wiem, że w parafii, której Ksiądz Doktor jest proboszczem prowadzonych jest bardzo wiele pięknych, bogatych duchowo pastoralnych inicjatyw. Spotykam też wielu wiernych z tej parafii, którzy podziwiają pracę zarówno Księdza jak i Księdza Proboszcza Prałata - Seniora oraz księży wikariuszy. Jaką Ksiądz Doktor kieruje się dewizą pozwalającą na takie spokojne a zarazem pełne radości, zaangażowania duszpasterstwo?

Każdy proboszcz, obejmując nową parafię, choć wchodzi w „sztafetę kapłańskich pokoleń”, winien nakreślić program duszpasterski, odnaleźć drogę duchowego dojrzewania parafian, budowania „żywego Kościoła”. Nasz patron, św. Florian męczennik, swoim życiem, wskazuje nam program. Kreśli nam zadania, aby prowadzić parafian do żywej, autentycznej wiary, takiej, która wymaga ofiary. Źródłem wiary jest Słowo Boże i sakramenty. Stąd codzienna homilia, głoszona na Mszach św. Troska o konfesjonał i piękna celebracja sakramentów św. Angażowanie wiernych, wspólnot parafialnych (jest ich u nas ponad 20) w liturgię i dzieła dobroczynne. Troska o każdego człowieka, bo każdy jest dla Boga kimś wielkim, i zasługuje na Jego miłosierdzie. Wierni bardzo chętnie uczestniczą w tych zadaniach. Powstają nowe wspólnoty. Ostatnio powstało Apostolstwo Miłosierdzia, Grupa Modlitwy św. Ojca Pio, Wspólnota bł. Edmunda Bojanowskiego. Moją dewizą jako kapłana są słowa Biskupa Wacława Świerzawskiego (byłego ordynariusza diecezji sandomierskiej), „duszę dać” Bogu i ludziom.

 4. Nie ukrywam też, że wielu mieszkańców Stalowej Woli, a więc już nie tylko parafian, z wielkim podziwem patrzy na Wasze przyjacielskie relacje kapłańskie, jakie tworzycie między sobą. Jest to dowód na prawdziwą miłość Chrystusa rozlaną w Waszych sercach. Proszę powiedzieć, czy dziś tę miłość łatwo jest nieść i okazywać utrudzonemu człowiekowi XXI wieku?

W naszej kapłańskiej wspólnocie żyjemy jak w rodzinie. Szanujemy się, wspomagamy, każdy jest ważny, tworzy życie i troszczy się o innych. Jeśli wierni to dostrzegają, to „Bogu niech będą dzięki”. Dla współczesnego człowieka ważne jest świadectwo kapłańskiego życia. Przecież „słowa pouczają a przykłady pociągają”. Każdy człowiek żyje jak potrafi, potrzebuje serca. I my winniśmy o to zadbać, aby był kochany i mógł kochać. O to się staramy. Czy nam to wychodzi? Nie wiem. Niech raczej inni to ocenią.

 5. Zatrzymując się przy wieloletnich doświadczeniach Księdza jako kapłana, duszpasterza, wykładowcy, ma Ksiądz Doktor bogate doświadczenie w pracy z młodzieżą. Proszę powiedzieć, co Ksiądz by radził wychowawcom, nauczycielom, pracownikom akademickim, aby zwiększyć skuteczność pozytywnego wychowania współczesnej młodzieży?

Pamiętam wskazania jednego z kapłanów, który powtarzał: „Żyjcie prałacie jak nauczacie”. Może to być wskazanie dla nas wszystkich, także dla nauczycieli młodzieży. Oczywiście, nie jestem ekspertem od wskazówek wychowawczych, ale wiem, że młodzież chce w nas widzieć, autentycznego człowieka, autentycznego kapłana i autentycznego nauczyciela. Takiego, który ma wiedzę i ich kocha. Winniśmy patrzeć na Dobrego Pasterza i naśladować Go, jak to czynił bł. Jan Paweł II.

 6. Trzeba powiedzieć, że Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II w Stalowej Woli jest Księdzu z wielu powodów bardzo bliski. Proszę powiedzieć, czego by Ksiądz życzył tej Uczelni na kolejne lata?

Życzę wspaniałych profesorów, dużo, dobrych studentów, jak najlepszych warunków pracy badawczej i naukowej, a nade wszystko bardzo dużo optymizmu. W Polsce będzie lepiej. Młodzież nasza jest tego nadzieją.

Przeprowadził: ks. Jan Zimny