- Odsłony: 1017
Jan Paweł II w encyklice Slavorum Apostoli i liście apostolskim Egregiae virtutis nawiązał do linii swoich poprzedników, zwłaszcza Leona XIII, który 30 września 1880 r. encykliką Grande munus rozszerzył na cały Kościół cześć tych dwóch świętych oraz Pawła VI, który listem apostolskim Pacis nuntius z 24 października 1964 r. ogłosił św. Benedykta patronem Europy. Papież Leon XIII w encyklice Grande munus przedstawił dziedzictwo świętych Cyryla i Metodego całemu Kościołowi i rozszerzył ich liturgię (5 lipca) na cały Kościół katolicki. W dokumencie papież podkreślił, że bracia z Salonik poprzez swoją działalność misyjną położyli duchowe i kulturowe fundamenty wśród Słowian i umocnili ich więź z Rzymem. Biskup Rzymu przedstawił ich życie i dzieło apostolskie, zwłaszcza relacje ze Stolicą Apostolską oraz troskę, jaką papieże poświęcali dziedzictwu Cyryla i Metodego. Jednocześnie podkreślił ich znaczenie dla jedności Kościoła i zachęcił do ochrony i umacniania tego dziedzictwa. Dla większości ludzi dzień 31 grudnia 1980 r. był dniem pożegnania starego roku i powitania nowego. Być może niewielu mieszkańców Europy, nie mówiąc już o Europie Wschodniej, zamkniętej tak zwaną żelazną kurtyną, zdawało sobie wówczas sprawę, jak ważny był to dzień. Papież Jan Paweł II w liście apostolskim Egregiae virtutis wyniósł naszych słowiańskich apostołów – św. Cyryla i św. Metodego – na współpatronów Europy. Napisał: „Ponieważ zaś stulecie to przypada w roku, w którym Kościół uroczyście wspomina 1500 rocznicę urodzin św. Benedykta, ogłoszonego w 1964 roku przez czcigodnego mego poprzednika, Pawła VI, Patronem Europy, wydało się, że patronat ten w stosunku do całej Europy jeszcze pełniej zostanie uwydatniony, gdy do wielkiego dzieła świętego Patriarchy Zachodu dołączymy szczególne zasługi owych dwóch świętych braci, Cyryla i Metodego”. Papież Jan Paweł II często przypominał, że Europa ma dwa płuca – Wschód i Zachód. Kościół musi oddychać tymi dwoma płucami. Podniesienie świętych z Europy Wschodniej – św. Cyryla i św. Metodego – do rangi współpatronów Europy ma ogromne znaczenie. Europa będzie naprawdę spójna tylko wtedy, gdy Wschód i Zachód będą nieustannie poznawać się pod względem kultury i duchowości oraz wzajemnie się szanować. Tak, jak wielką postacią Europy Zachodniej jest św. Benedykt z Nursji, tak Europa Wschodnia dała światu dwóch świętych braci z Salonik, którzy pomimo narastających napięć i zbliżającego się rozłamu, przynieśli do Europy Środkowej i Zachodniej przesłanie pokoju i braterstwa między narodami. Żywili wielki szacunek dla Bizancjum i Stolicy Piotrowej.
- Odsłony: 516
Przyjmuje się, że to osoba, instytucja lub idea ciesząca się powszechnym szacunkiem, uznaniem i zaufaniem, często ze względu na wiedzę, doświadczenie, moralność lub pozycję, co daje jej wpływ na innych. Może to być ktoś, kogo naśladujemy, wzór do naśladowania, a także formalna władza lub autorytet moralny. Autorytetem może cieszyć się nauczyciel, przywódca, naukowiec, rodzic lub coś np. pismo, instytucja, co budzi podziw i poważanie. Szacunek, jakim obdarza się daną osobę lub instytucję, wynikający z jej kompetencji, powagi lub pozycji. Najczęściej cechami związanymi z autorytetem to: wiedza i kompetencje, posiadanie specjalistycznej wiedzy lub umiejętności, postawa moralna, wzorowe postępowanie, prawdomówność, sprawiedliwość, charyzma i inteligencja, zdolności przywódcze i wysoka inteligencja emocjonalna, zaufanie, ponieważ jest postrzegany jako bezstronny i godny wiary. Bacząc na wciąż duże zainteresowanie ta problematyką Wyższa Szkoła Ekonomiczna w Stalowej Woli i Fundacja Campus w Stalowej Woli organizują w dniu 10 luty 2026 roku (wtorek) od godz. 9:00 Międzynarodową Konferencję Naukową na temat: Autorytet – istota i jego rodzaje. Konferencja będzie prowadzona online. Ostateczny termin zgłoszeń: 08.02.2026 roku. Zgłoszenia prosimy składać za posrednictwem strony internetowej: www.pedkat.pl zakładka KONFERENCJE - gdzie jest zamieszczona Karta zgłoszenia.
- Odsłony: 426
Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę. Zatem, aby przeczytać więcej stron książki, należy podróżować. Podróże to jedyna rzecz, na którą wydajemy pieniądze, a stajemy się bogatsi. Zarażanie pasją podróżowania to piękna rzecz, która czyni drugiego człowieka bogatszym. Warto pamiętać, że podróżujemy nie po to, by uciec przed życiem, ale by życie nam nie uciekło. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że gdy raz połknie się podróżniczego bakcyla, to nie ma lekarstwa. Wiem, że będę szczęśliwie chory do końca moich dni. Taka jest rzeczywistość. Na chwilę obecną odwiedziłem 36 krajów. Ostatni wypad był do Japonii. Długo by trzeba pisać o tym, czego doświadczyłem. Warto pamiętać, że podróże nie tylko dają nam szansę na poznanie świata, ale wiele nas uczą. Podróżowanie to także nauka pokory. Nowe odkrycia, nowe przeżycia, nowe doświadczenia, nowe kontakty, ale także nowe wyzwania i trudności w podróży są drogą do wzbogacenia siebie w różne walory. Kilkudniowy pobyt w kraju kwitnącej wiśni udowodnił, że wciąż się czegoś nowego uczymy, wciąż coś odkrywamy, wciąż siebie poznajemy, wciąż jesteśmy zaskakiwani, wciąż doznajemy szoku z powodu tego, co poznajemy. (Poniżej kilka foto)
- Odsłony: 377
Wielu z nas wyraża wdzięczność, mówiąc „dziękuję” komuś, kto nam pomógł lub dał nam prezent. Jednak z naukowego punktu widzenia wdzięczność to nie tylko działanie – to także pozytywna emocja, którą odczuwamy. I właśnie to połączenie: doświadczenie wdzięczności oraz jej wyrażenie służy naszemu dobremu samopoczuciu, jakościowym relacjom oraz wytwarza dłużej utrzymującą się pozytywność. To, co jest piękne w praktyce wdzięczności, to fakt, że jest ona dostępna dla każdego. Nie ma znaczenia, w jakiej sytuacji się w tym momencie znajdujemy, jaki jest nasz stan konta, czy jakie stanowisko zajmujemy. Każdy z nas ma szansę dostrzec mniejsze lub większe elementy swojego życia, za które może poczuć lub okazać wdzięczność. Wdzięczność jest najzdrowszą ze wszystkich ludzkich emocji. Im więcej wdzięczności wyrażamy za to, co mamy, tym większe prawdopodobieństwo, że będziemy mieć jeszcze więcej powodów do jej wyrażania. W naszym zwykłym życiu nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że gdy więcej okazujemy wdzięczności, tym więcej otrzymujemy. Czasami nasze własne światło nadziei gaśnie i jest ponownie zapalane przez iskrę pochodzącą od innej osoby. Ta iskra jest gest jaki otrzymujemy w takiej chwili. Każdy z nas ma powód, by myśleć z głęboką wdzięcznością o tych, którzy rozpalili w nas płomień.
- Odsłony: 609
A kiedy dom okradną swoi,
I wysprzedają to co drogie,
Zawsze zostanie przecież wiara,
Że honor jest podparty Bogiem.
Że póki jeszcze my żyjemy,
Bogiem, honorem i ojczyzną,
Nie będą ci, co podle żyją,
Handlować naszą ojcowizną.
I włóczyć Ją po targach świata,
Ubraną w darowane stroje,
Bo ona w nas zostanie tutaj,
Lepiona żmudnie serca znojem.
- Odsłony: 455
Wielu z nas marzy o posiadaniu prawdziwego, wiernego, zaufanego, a przy tym mądrego przyjaciela. Nie bez powodu więc powtarzamy, że wierny przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty ani równej wagi za wielką jego wartość. Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia. Tak więc prawdziwa przyjaźń jest niezwykle cenna, ponieważ zapewnia wsparcie, szczerość i radość, a prawdziwy przyjaciel pomaga w trudnych chwilach, motywuje do rozwoju i jest gotów na poświęcenia, czyniąc życie pełniejszym i lepszym. Droga i warunki na niej prowadzącego do znalezienia przyjaciela, nie są łatwe. W obecnych czasach trudno znaleźć człowieka, osobę, która by posiadała walory, cechy, uprawniające do bycia przyjacielem. Jednym z kryterium stania się dla kogoś, kto poważnie, na serio myśli o przyjaźni, jest zaufanie. Słusznym jest teza, że zaufanie jest jak lustro, można je naprawić, jeśli pęknie, ale rysa będzie wciąż widoczna. Zaufanie buduje się latami, ale niszczy sekundami. Zaufanie narażone jest na utratę w każdej relacji ludzkiej: małżeństwie, narzeczeństwie, przyjaźni, koleżeństwie, znajomości, pokrewieństwie itp. Iluż to małżonków cierpi niekiedy czasem życie, gdy jedna z osób utraciła zaufanie w oczach drugiej osoby. Zadany cios zdradą, kłamstwem, nieposłuszeństwem, czy innymi słabościami, wielokrotnie doprowadza do całkowitej utraty zaufania. Na początku, a bywa i dłużej, miłość dla drugiego, to największy dar, ale zaufanie to największa nagroda.
- Odsłony: 418
W zimowej scenerii, jeszcze w klimacie świątecznym, na spacer wybrał się wół z osłem. W rozmowie jaka się między nimi wytworzyła, nastąpił pewien spór. Każdy z nich uważał, że cieszy się większym szacunkiem, uznaniem, a nawet wprost autorytetem. Wół twierdził, że to większość dzisiejszego społeczeństwa posiada takie cechy jak on, czyli większość upodabnia się do niego, choćby z racji na swoją pracowitość. Osiołkowi dał przykład, że kto ma szczęście, temu i wół nawet cielę urodzi. Z kolei osiołek nieco skromniejszy w ocenie własnej, uważał, że jednak jego pokora, skromność, cichość - to cnoty, które mają dziś większe powodzenie wśród społeczeństwa. Jako argument na obronę swą podał, że gdzie koń nie zdoła, tam osioł pociągnie. Trudno było im dojść do wspólnego konsensusu. Każdy z nich przedstawiał swoje własne argumenty, broniąc swoich stwierdzeń. Jako, że osioł często medytuje, zaproponował, by przeprowadzili na ten temat sondaż uliczny. Wół był trochę oporny, zdając sobie sprawę, iż wielu uważa, że lepsze cielęta niż woły, a ponadto miał świadomość, że od wołu niczego spodziewać się nie można prócz skóry i mięsa. Osiołek zaś był przekonany, że wśród ludzi jest powszechne przekonanie, co osioł konia nie spłodzi, ale kiedy osioł poczuje ból, prześcignie konia.
- Odsłony: 535
Kiedy posiadamy niewiele, to nikt nam niczego nie zazdrości, jest wówczas przekonanie, że jesteśmy równi, niczego sobie nie zazdrościmy. Wtedy mamy wielu znajomych, kolegów, przyjaciół. Grecy powiadali, że posiadanie czegoś więcej, prowadzi do zniszczenia przez innych, bo gdy nas nie stać na miłość, stać nas zawsze na zazdrość. Czy mamy świadomość, jak zazdrość może rozdzierać człowieka na strzępki, kawałek po kawałku, z każdym dniem? Zapewne nie zawsze zdajemy sobie sprawę z faktu, że ktoś nagle nas opuszcza, unika, gniewa się na nas bez powodu, wprost nienawidzi. Wielokrotnie zazdroszcząc innym zapominamy, że ten drugi człowiek też nie ma idealnego życia, ma swoje mniejsze i większe zmartwienia. Niejednokrotnie ukrywa swoje zmartwienia pod płaszczykiem uśmiechu, spogląda na ciebie i myśli: jak fajnie by było być na jego miejscu. Ilekroć zazdrościmy komuś czegoś, tylekroć poniżamy samych siebie. Bywa, że i w przyjaźni trzeba czasem nałożyć kaganiec siedzącej w nas zazdrosnej bestii. Niewdzięczny jest czart zazdrości, żadnego pożytku z niego nie ma, zaś inne to przynajmniej coś człekowi dadzą, Początkowo zazdrość jest jak chwast, jest drobna, trudna do zauważenia. Z czasem jednak zaczyna się rozrastać i wzmacniać, kładąc się cieniem na wzajemnych relacjach.
- Odsłony: 373
Świętowanie tajemnicy Bożego Narodzenia przynosi wielką radość i nadzieję.
W świątecznej atmosferze mimo lęku i niepewności niech serca wyśpiewają w jedności chwałę Bogu,
który uczynił i czyni wielkie rzeczy dla nas, choć czasami ich nie dostrzegamy.
Łamiąc się opłatkiem serdecznie życzymy, aby głębia łaski i moc Słowa opromieniała każdy dzień
radosnym blaskiem nowej nadziei i umacniała swoim pokojem.
Boże Dziecię Jezus niech obdarza swoimi łaskami, rozpala promieniem miłości, ożywia naszą ufność i miłość,
napełnia nowymi siłami w codziennym trudzie,
a Święta Rodzina niech udziela swego błogosławieństwa na każdy dzień Nowego Roku 2026
Redakcja
- Odsłony: 470
Przychodzi taki czas w życiu, kiedy niczego nie można być pewnym. To, co się wiedziało wcześniej, wydaje się błędne lub niezrozumiałe. To wszystko wali się, całe jestestwo, bycie, kruszy się, rozpada, i nie można pozbierać kawałków. Następnego dnia trzeba wstać z łóżka jako względna całość i funkcjonować, by nie odwieziono do psychiatryka. I wtedy przychodzi taki czas w życiu, że pragniesz już jedynie spokoju. Dużo bardziej cieszy Cię poranna kawa w towarzystwie osób, które kochasz, niż obecnych setek złudnych przyjaciół, z których wylewają się nieustannie toksyczne relacje. Przychodzi w życiu taki czas, gdy oddalasz się od dramatów i osób, które je tworzą. Otaczasz się ludźmi z którymi się śmiejesz, zapominasz złe rzeczy, a koncentrujesz się na dobrych. Kochasz ludzi, którzy cię dobrze traktują, a za pozostałych się modlisz. Przychodzi taki czas, że puszczasz wolno to, co nieprawdziwe i przestajesz zabiegać o nieprawdziwe historie, przestajesz wierzyć w nieprawdziwe obietnice, przestajesz prowadzić bezsensowne rozmowy. Już nie walczysz o przyjaźń, o miłość, o ludzi. Tych nieprawdziwych puszczasz przodem w przekonaniu - niech idą, gdzie oczy poniosą. Nie jesteś już sumą czyichś oczekiwań.









