Get Adobe Flash player

Licznik odwiedzin

Dzisiaj7
Wczoraj132
W ostatnim tygodniu139
W ostatnim miesiącu3011
Wszystkich87403

VCNT - Visitorcounter

Niewielka wioska kaszubska należąca do parafii Garczegorze położona w województwie pomorskim, w powiecie lęborskim, w gminie Nowa Wieś Lęborska. Tu znajduje się odnowiony poewangelicki piękny kościół. Świątynia, usytuowana jest w centrum miejscowości, składa się z czteroprzęsłowego korpusu, artykułowanego płaskimi lizenami, oraz częściowo wtopionej w jego bryłę (od zachodu) wieży na planie kwadratu. Okna kościoła zdobią witraże o motywach geometrycznych. W jego wnętrzu znajduje się barokowy ołtarz i chrzcielnica. Tu wielokrotnie bywałem na liturgii przebywając w tych stronach. Zawsze chętnie powracam tu z racji na nadzwyczajną atmosferę i klimat bijący rytmem wiary wiernych, ich pięknego śpiewu, zaangażowania świeckich w liturgię, chóralnym przystępowaniem do Komunii św. Tu po przeżytej liturgii niedzielnej powraca się odmienionym i umocnionym na duchu i sercu. Można zapytać, co takiego jest pozytywnie uderzającego w tym ludzie wiernym z Janowic, żyjącym głęboką wiarą? (Fotogaleria poniżej tekstu)

Czytaj więcej...

Zapewne nikogo nie należy uświadamiać, nikomu nie należy przypominać, gdzie jest położona urocza wypoczynkowa miejscowość nadmorska, tak licznie odwiedzana przez wczasowiczów w porze letniej (wakacyjnej) jaką jest Łeba. Zapewne niejeden czytelnik tej strony gościł w tym zakątku Polski (Pomorza). Nie sama miejscowość jest jednak naszym przedmiotem rozważań. Tytuł wskazuje na święto jakie zwykle przeżywamy każdego roku 25 lipca, jest to święto św. Jakuba Apostoła. Dla zapominalskich warto jednym zdaniem przypomnieć, że św. Jakub był powołany przez Jezusa, razem ze swym bratem Janem, jako jeden z Jego pierwszych uczniów. Jakub był rybakiem i mieszkał nad jeziorem Tyberiadzkim. Może godnym przypomnienia jest i to, że był osobą określaną z racji na charakter „synem gromu”. Chciał bowiem, aby piorun spadł na pewne miasto w Samarii, które nie chciało przyjąć Pana Jezusa z Jego uczniami. Jakuba stracono w 44 roku. Jest on patronem m.in. zakonów rycerskich walczących z islamem, czapników, hospicjów, szpitali, kapeluszników, pielgrzymów, sierot. My jednak przenieśmy się do czasu i miejsca świętowania Jakubowego w Łebie.

Czytaj więcej...

Samo pojęcie "odpustu" różnie nam się kojarzy. Z reguły, gdy mówimy o odpuście sięgamy pamięcią do lat dzieciństwa, kiedy to z rodzicami udawaliśmy się najpierw do świątyni na wspólną uroczystą Mszę świętą tzw. odpustową a potem oddawaliśmy się rozkoszy różnych upominków kramowych. Taki zwyczaj zachował się do dziś w wielu zakątkach Ojczyzny. Podobnie rzecz ma się jeszcze w wielu środowiskach, w wielu wspólnotach, gdzie przeżywane jest np. wspomnienie św. Marii Magdaleny, która według Biblii żyła w I wieku. Kobieta pochodząca z wioski Magdala, miejscowości handlowej leżącej w Galilei nad jeziorem Genezaret, niedaleko Tyberiady (nazwa arabska El-Medżel). Należała do kręgu uczniów Jezusa. Przyłączyła się do Niego po tym, gdy wypędził z niej siedem złych duchów. W Nowym Testamencie jest wspominana aż dwunastokrotnie. Według tradycji greckiej Maria Magdalena wraz z matką Jezusa udała się do Efezu i tam później zmarła. Jej relikwie zostały w 886 roku przeniesione do Konstantynopola i tam są przechowywane. Dlaczego akurat zapowiedź w tytule czas odpustowej nadziei? A no właśnie! (Fotogaleria poniżej tekstu)

Czytaj więcej...

To marzenie i pragnienie każdego dziecka, każdego człowieka. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę kim są rodzice dla dziecka, także tego dorosłego. Nie można bowiem tego oddać ludzkimi słowami. Kiedy żyją obok nas nie potrafimy bądź nie chcemy zauważyć kim naprawdę oni są dla nas, co dla nas uczynili, jakie znaczenie ma ich obecność dla naszego codziennego życia. Zwykle doceniamy naszych rodziców szczególnie wtedy, gdy są z dala od nas, gdy los nas rozłączył, lub, gdy zabrakło ich. Wtedy znów tęsknimy, aby choćby na chwilę przy nas stanęli. Może warto dziś w spokojny wieczór znów zapytać się słowami piosenki: „Kto mi tuż przed snem nucił bajki baj, baj, i kto przybiegał z bzem, kiedy maił się maj, kto wybaczał mi każdą złość, każdy błąd, gdy kryłam wielkie łzy, w domu najmniejszy kąt? Co wieczór obraz ten, kołysze mnie do snu, tato młody jak maj i mama wśród bzów”. A Ty co myślisz na te słowa? Pewno są tacy, którzy ze spokojem i szczerością serca mogą odpowiedzieć: „Cudownych rodziców mam, odkryli mi każdą z dróg, po której szłam, mam cudownych rodziców bo, przyjaciółmi moimi są, w porę rzekli mi: "dalej to idź drogą swą". Taką drogę wskazali swym pięciom synom Maria i Zygmunt Hirsz.

Czytaj więcej...

Ostatnie dni mocno dają się we znaki z racji na dość wysokie temperatury. Jedni szukają w tym czasie schronienia nad morzem, inni nad jeziorami, inni na spacerach w lesie, a są i tacy, którzy mimo wakacyjnych dni ciężko pracują. Jak już wspomniałem w poprzednim tekście, ostatnio przemierzam różne zakątki także polskiej ziemi. Staram się nie podejmować wielkiego ryzyka co do kumulowania promieni słonecznych, bo wiem, że ich nadmiar może mieć różne, daleko idące skutki. Nie trzeba było długo czekać, by o tym się przekonać, że zbyt duża wiązka promieni słonecznych może komuś zaszkodzić i rzeczywiście wyraźnie zaszkodziła. Przejeżdżając przez północne strony naszej Ojczyzny, na chwilę wstąpiłem po drobne zakupy do jednego ze sklepów spożywczych w Wicko. Kasjerka ze swoistego rodzaju „dziką” rozkoszą życia wręczyła mi Biuletyn gminy z zachętą do jego lektury wraz z zaproszeniem na przybycie obchodów Dni Gminy Wicko. Z pewnym zaskoczeniem, ale i z grzecznością wziąłem ów egzemplarz do ręki i odjechałem na miejsce noclegu. Wieczorem w myśl zasady, że dobra lektura nigdy nie zaszkodzi, wziąłem do ręki otrzymany Biuletyn i oddałem się jego lekturze. I wtedy dopiero się zaczęło...

Czytaj więcej...

Właściwie każdy z nas przeżywał jakiś czas pożegnania. Dotyczyło to etapu edukacji, pracy zawodowej, wybrania nowej drogi życiowej, bądź innej okoliczności czy zmiany statusu życia. I zwykle przy takim wydarzeniu cisną się łzy, smutek, tęsknota czy pragnienie spotkania się kiedyś w przyszłości. Dość często bywa, że jednak nie na każde żegnaj da się od razu pożegnać. A czasem tak trudno wydusić słowa pożegnania, gdy wiemy, że ktoś odchodzi na zawsze. Przy pożegnaniu najgorsze jest patrzeć w oczy osoby, którą się kocha i zdawać sobie sprawę, że widzisz je może ostatni raz. A ktoś powiedział, że najokrutniejsze jest pożegnanie wówczas, gdy odchodząc słyszymy ‘życzę ci wszystkiego najlepszego’. W życiu są takie chwile w których trzeba pożegnać się z "dniem wczorajszym" i pełni wiary we własne siły zacząć ten nowy. Ostatnio zauważyłem, że ludzie odchodząc, zapominają się pożegnać. Jakkolwiek by nie powiedzieć, trzeba się zgodzić z tezą, że nie ma nic bardziej bolesnego od pożegnania. Przy pożegnaniu nie warto sobie i komuś obiecywać, że nie będziesz płakał, bo skłamiesz. Dopiero przy pożegnaniach uświadamiamy sobie jak było wspaniale. Wyraźnie to odczułem uczestnicząc w pewnym pożegnaniu o którym słów kilka poniżej.

Czytaj więcej...

Czas wakacyjny to dobra okazja i wspaniała sposobność nie tylko do wypoczynku, ale do zapoznania się z pięknem przyrody, natury, poznania niecodziennych dzieł jakie powstały i wciąż nowe powstają. W ostatnich dniach przemierzyłem kilka takich zakątków nie tylko naszej Ojczyzny. Jeden z nich nadzwyczaj mnie uderzył, zainteresował, który w skali całej Polski jest budującym człowieka, jego postawę, jest wzorem, a jednocześnie jest zakątkiem powstających nowych dzieł. Jest już jednak późna pora niedzielnego wieczoru. Zatrzymuję się tym razem na nocleg w Szczecinie, gdzie od pewnego czasu bije tu nadzwyczaj wrażliwe serce zatroskane o los każdego człowieka – serce Ks. Abpa Andrzeja Dzięgi, który przybył tu przed pięciu laty z woli Boga i decyzji Papieża Benedykta XVI. Z racji na moją długą przebytą drogę i niemal nocną porę dnia, rozmowy z moimi przyjaciółmi odłożyliśmy na następny dzień – 14 lipca (poniedziałek). Po poranku przeżytym w duchu modlitwy i podjęciu kilku krótkich spotkań, przyszedł czas na „debatę” z Gospodarzem Diecezji. Miejsce spotkania: powstające wielkie i piękne dzieło: „Dom Pomocy Społecznej w Szczecinie” dla ponad 100 osób. Dzieło, które już na tym etapie jest objęte troską powstałego w tym celu Zgromadzenia Sióstr. Jedno dzieło rodzi kolejne dzieło. To wprost fenomen jak na dzisiejsze czasy. I jakby tego było jeszcze za mało, Ks. Abp Andrzej Dzięga w duchu swej wielkiej wrażliwości na ludzkie cierpienie, biedę człowieka, przygotowuje specjalistyczny szpital.

Czytaj więcej...

Święty Jan Paweł II wielokrotnie upominał się o ludzi sumienia, którzy są rzeczywistą gwarancją właściwego rozwoju naszej Ojczyzny. Dnia 22 maja 1995 roku Papież mówił w Skoczowie: „Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia! Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażać je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!" (Rz 12,21). (...) Czas próby polskich sumień trwa! Musicie być mocni w wierze! Dzisiaj, kiedy zmagacie się o przyszły kształt życia społecznego i państwowego, pamiętajcie, iż zależy on przede wszystkim od tego, jaki będzie człowiek – jakie będzie jego sumienie”.

Czytaj więcej...

W obecnych czasach jesteśmy w sposób mniej lub bardziej atakowani różnymi ideologiami, wypaczeniami. Niemal każdego dnia jesteśmy zaskakiwani jakimś nowym tematem powalającym nas na nogi. Są jednak tematy, zjawiska, które w sposób ukryty  - bardziej lub mniej - dotykają nasze wnętrze, naszą psychikę, naszego ducha. Zjawisko New Age jest na tyle rozległe i powszechne, że można je dostrzec w każdej dziedzinie życia, wystarczy być tylko świadomym, czego dotyczy ten nurt. Współczesny świat ułatwia dostęp do wszystkiego, co nie jest w zasięgu naszego wzroku, czy ręki. Dzięki innowacyjnym technologiom możemy się komunikować z najdalszych kątów świata, czy dowiedzieć się wielu informacji na ich temat, nawet nigdy tam nie będąc. Tak właśnie jest z nurtem New Age, czerpie ze wszelkich źródeł kulturowych, czy religijnych całego globu, a w szczególności z części Dalekiego Wschodu. Orientalność, jaką nam oferuje można spotkać na każdym kroku, w kuchni, wystroju wnętrz, ubiorze, stylu bycia, kosmetologii, farmacji, kulturze i wyznaniu, nawet w edukacji.

Czytaj więcej...

Na pierwszy rzut oka Monster High jest tylko kolejną modną linią lalek. A jednak przyglądając się towarzyszącej im symbolice możemy dostrzec bardzo specyficzny przekaz... Rozmawiałam niedawno z pracownicą opieki społecznej, Anną. Oddelegowana do pracy z rodzinami doświadczyła poważnego dylematu. Oto córka jednej z podopiecznych przeżywała ciężkie chwile w podstawówce. Nie dość, że z biednej rodziny, nie posiadała nic, co mogłoby imponować jej koleżankom. Szał mody wprowadził do szkoły fascynację Monster High. Mama złamała się, zakupiła córce modną lalkę z modnymi gadżetami i od razu podniosła się jej pozycja w klasie. Nacisk rówieśniczy był tak silny, że dziewięciolatka bez odpowiedniej lalki była w klasie niczym. Anna zwierzyła się: "Jakiś szósty zmysł, czy intuicja mówi mi, że te lalki są złe, one są obrzydliwe, a histeria dziewczynek towarzysząca fascynacji jest co najmniej dziwna. Jako pracownik opieki społecznej musiałam jednak pochwalić matkę za działania podnoszące pozycję córki w klasie. Mam jednak kaca moralnego".

Czytaj więcej...