Get Adobe Flash player

Licznik odwiedzin

Dzisiaj4
Wczoraj93
W ostatnim tygodniu614
W ostatnim miesiącu2804
Wszystkich149529

VCNT - Visitorcounter

Kończące się dni sierpnia to – można powiedzieć - szczególny czas. Wprawdzie dla wielu z nas jest to nadal czas urlopów, wypoczynku, wojaży turystycznych, to dla pewnej grupy osób - jest to czas intensywnych przygotowań. Dla będących pracownikami zawodowymi – to czas urlopu, dla studentów – to czas zarówno wypoczynku a dla pewnej części żaków – czas przejściowej, okazjonalnej pracy, by zdobyć fundusz na kolejny rok akademicki. Dla najmłodszych zaś, czyli uczniów szkól podstawowych, gimnazjów czy szkół średnich, to czas intensywnego przygotowania do wejścia w pierwszy bądź kolejny rok szkolny. Jak się okazuje, także i w tym roku – podobnie jak w ostatnich latach – wielkim zainteresowaniem cieszy się edukacja prowadzona w ramach szkół katolickich. Jest to zjawisko, które od kilku lat rozwija się w kierunku zwyżkowym. Za kilka dni mury szkół katolickich – jak się okazuje – wypełni kolejna grupa młodych ludzi, którzy oprócz czystej edukacji, zdobycia wiedzy chcą formacji katolickiej. Ten fakt jest radością i nadzieją, że za kilka lat, kolejna grupa młodych ludzi stanie się liderami życia opartego na aksjologii katolickiej. Możemy postawić pytanie: czy szkoła katolicka ma przyszłość? Jak pokazują statystyki ostatnich lat – ma i to wielką. Dlaczego? Bowiem szkołę katolicką charakteryzuje przede wszystkim troska o integralne wychowanie człowieka. Nie chodzi tylko o przekazanie wiadomości czy nauczenie pewnych umiejętności, ale o pełną formację, także w perspektywie duchowej i moralnej. Warto zauważyć, że mówiąc o szkole katolickiej, mamy na myśli cztery aspekty wychowania. Najpierw aspekt ludzki: chodzi o to, by uczeń stawał się solidnym człowiekiem, prawym, uczciwym, prawdomównym, by można było na nim polegać itd. Drugi to aspekt duchowy, który jest niejako ukoronowaniem tego pierwszego i zarazem go ubogaca. Kontakt z Bogiem bowiem uszlachetnia i umacnia w czynieniu dobra. Kolejny to aspekt intelektualny, uczenie samodzielnego myślenia, krytycznego oceniania, wartościowania. Dopiero na czwartym miejscu jest wychowanie do konkretnego zawodu.

Czytaj więcej...

W Polsce narządy od osób w stanie tak zwanej śmierci mózgu pobiera się od około trzydziestu lat. Przeszczepianie narządów nie jest prawdziwą sztuką leczenia. Prowadzi często do szybkiej śmierci biorcy, nawrotu choroby, z powodu której narząd został wymieniony, rozwinięcia u biorcy choroby nowotworowej lub ciężkiej choroby zakaźnej. Jednak główną czarną kartą transplantologii jest wprowadzenie w obszar medycyny wyimaginowanego pojęcia „śmierci mózgu człowieka jako całości”. Powszechnie głoszony wielki postęp medycynie, który jakoby miał się dokonać w minionym stuleciu i tryumfować w XXI wieku, nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Nowoczesna medycyna, wbrew pozorom, nie radzi sobie w sposób wymierny z chorobami człowieka. Śmiertelność szpitalna, na przykład, z powodu chorób układu krążenia czy chorób nowotworowych na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci nie uległa zmniejszeniu, ale wzrasta z roku na rok, pomimo nowoczesnych technik diagnostyki oraz zdumiewającego arsenału nowoczesnych środków zarejestrowanych jako leki. Dla przykładu: w roku 1963 zmarło w Polsce z powodu nowotworu złośliwego 36 tysięcy osób, w roku 1992 – około 70 tysięcy osób, a w roku 2004 – około 90 tysięcy osób. Nadto, ogólnie ujmując, współczesna medycyna globalna wydaje się bardziej służyć śmierci niż życiu ludzi. Dowodem prawdziwości tego smutnego stwierdzenia jest nie tylko wielokierunkowa działalność antykoncepcyjna i proceder uśmierceń przez osoby wykonujące zawód lekarza dzieci w łonach matek (a nierzadko także po urodzeniu), ale niestety również oficjalna, globalnie obowiązująca procedura pobierania narządów od osób faktycznie żywych, z uszkodzonym ośrodkowym układem nerwowym.

Czytaj więcej...

Macierzyństwo to wartość o podstawowym znaczeniu dla społeczeństwa, zwłaszcza w dobie kryzysu demograficznego. Na mocy art. 18 i 71 ust. 2 polskiej Konstytucji władze publiczne są zobowiązane udzielać szczególnego wsparcia matkom oraz otaczać je ochroną i opieką. Tymczasem powszechne są w naszym kraju negatywne stereotypy i uprzedzenia względem matek, które całkowicie skoncentrowały się na wychowaniu dzieci rezygnując z pracy zarobkowej. Chociaż matki wychowujące dzieci są w Polsce najbardziej dyskryminowaną grupą, Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania nie robi nic, by temu położyć kres! Władze publiczne przeznaczają olbrzymie środki na tworzenie i utrzymanie kolejnych żłobków oraz przedszkoli. Ta sama praca, gdy wykonuje ją opiekunka w żłobku, jest finansowana przez państwo, ale wykonująca ją mama nie może liczyć na żadne wsparcie. Sytuacja ta tworzy ekonomiczną presję na matki, które są zmuszane do podejmowania pracy zarobkowej i kierowania swoich dzieci do instytucji opiekuńczych. Matki pozbawiane są realnego wyboru co do sposobu zorganizowania opieki nad swymi dziećmi. Tymczasem, funkcjonujący w wielu krajach system bonów wychowawczych umożliwia matkom realny wybór w tym zakresie i zapobiega dyskryminacji matek samodzielnie wychowujących dzieci.

Czytaj więcej...

Przed kilkoma godzinami otrzymaliśmy w dniu dzisiejszym czyli 9 sierpnia 2015 roku prośbę dotyczącą kwestii jak poniżej. Przekazujemy ją Państwu z poparciem oraz z prośbą o włączenie się w tę akcję. Oczywiście ostateczną decyzję pozostawiamy Państwu, lecz wydaje się ze wszech uzasadnionym, aby nie pozostać obojętnym na ten głos i apel. Tekst jaki otrzymaliśmy brzmi następująco: „Dołącz do naszej najważniejszej akcji. Piszemy list do Ojca Świętego Franciszka! Drogi Przyjacielu! W tym roku życie Kościoła zdominował konflikt między biskupami, którzy chcą pozostać wierni nauczaniu Pana Jezusa, a duchownymi, którzy pragną akceptacji związków niesakramentalnych i dowartościowania homoseksualizmu. Już tylko tygodnie pozostają do rozpoczęcia kolejnej sesji Synodu Biskupów. Część hierarchów, głównie biskupi niemieccy, już zapowiedziało chęć dokonania wyłomu w chrystusowej nauce o małżeństwie i rodzinie. Przyklaskują im media głównego nurtu, chcąc tym samym wywrzeć presję na uczestnikach synodu...

Czytaj więcej...

Znałem osobiście wielu kapłanów, którzy byli więźniami stalinowskich więzień i obozów, i którzy mimo wszystko zachowali wierność wobec Kościoła. W okresie prześladowań z miłością wypełniali oni swój kapłański obowiązek głoszenia doktryny katolickiej, a jednocześnie wiedli godny żywot, naśladując Chrystusa, swojego niebiańskiego Nauczyciela. Ja sam ukończyłem moje studia kapłańskie w podziemnym seminarium w Związku Sowieckim, zarabiając jednocześnie na chleb pracą własnych rąk. Zostałem wyświęcony na księdza potajemnie, pod osłoną nocy, przez bogobojnego biskupa, który sam cierpiał prześladowania za wiarę. Już w pierwszym roku mojego kapłaństwa zostałem wydalony przez KGB z Tadżykistanu. Później, podczas mojego 30-letniego pobytu w Kazachstanie, przez 10 lat służyłem jako kapłan, sprawując opiekę duszpasterską nad wiernymi w 81 miejscowościach. Następnie przez 20 lat pełniłem posługę episkopatu, początkowo jako biskup pięciu państw Azji Centralnej, zajmujących teren ok. 4 milionów kilometrów kwadratowych. W trakcie mojej posługi episkopatu pozostawałem w kontakcie ze św. papieżem Janem Pawłem II, z licznymi biskupami, kapłanami i wiernymi w wielu krajach i w wielu rozmaitych okolicznościach. Byłem członkiem synodów biskupich w Watykanie, które poruszały kwestie Azji i Eucharystii.

Czytaj więcej...

Dla wielu czas wakacji jest chwilą refleksji, odpoczynku, kumulowania kolejnych sił na następny rok naukowej twórczej pracy. Inni zapewne pomimo, że wakacje niemal już na półmetku jeszcze nie rozpoczęli swego odpoczynku i intensywnie pracują nad przygotowaniem się do następnych wystąpień, publikacji tekstów lub innych form organizacyjnych. Sprawa tym razem dotyczy wędrówki „rodziny”. Otóż tytuł niniejszego tekstu mógłby ktoś kojarzyć rzeczywistą wędrówką danej rodziny w okresie wakacyjnym. Taka jednak intencja nie przyświecała. Chodzi tym razem o "wędrówkę" pozycji książkowych na temat rodziny. Wielu z Państwa, którzy jeszcze przed wakacjami złożyliście nam teksty do druku na temat rodziny, cierpliwie oczekiwaliście na opublikowanie monografii. Jest nam miło poinformować Wszystkich Autorów, którzy takie teksty złożyli do druku, że 28 lipca br. (piątek) zostały wysłane drogą pocztową publikacje książkowe. Z tej racji, że ilość materiałów była tak duża, że nie można było je opublikować w jednej książce, postanowiliśmy wydać dwie odrębne monografie. Ich okładki prezentujemy obok na foto. Jedna z monografii zatytułowana „Rodzina: podstawy prawno-teologiczne” liczy w sumie 716 stron, druga zaś zatytułowana „Rodzina: fundamenty i pedagogia” liczy 660 stron. Okładka twarda, format większy. Wewnątrz każdej przesyłki znajdziecie Państwo wszystkie informacje co do uregulowania należności.

Czytaj więcej...

Wędrówka wakacyjna prowadzi nas zwykle w różne strony i to nie tylko naszej Ojczyzny. Wielu z nas jednak pozostaje w duchu patriotycznym przy poznawaniu krajowych zakątków pięknej polskiej ziemi wraz z jej dobrami. Niektórzy często wybierają się poza granice kraju zapominając o pięknie i bogactwie tej ziemi, która wzrusza swym urokiem. Jest oczywiście wolą każdego, kto i gdzie uda się w ten wakacyjny czas na odpoczynek czy wędrówkę. Różne drogi wiodą do wielu miejsc godnych uwagi. Jednym z nich jest zapewne zakątek nad Odrą – Siekierki. Malowniczo położone Sanktuarium Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju. Dane mi było przed paroma dniami stanąć w tym miejscu i przeżyć niezapomniane chwile. To była wzruszająca chwila zwłaszcza, gdy poznaje się historię tego miejsca i dotyka piękna malowniczego terenu. Mój pobyt połączony został z przeżyciem duchowym, gdy trwała nowenna modlitewna na której zgromadziło się wielu pielgrzymów. Jak wspomniał ks. proboszcz, pierwszy raz tak duża grupa uczestników brała udział w uroczystości. Warto więc zastanowić się, czy nie warto wybrać się w ten zakątek ziemi nadodrzańskiej. O ile mi wiadomo, w ostatnich dniach grupa rowerzystów ziemi sandomierskiej rowerami wybrała się do tego zakątka mając do pokonania ponad 750 km drogi. Poniżej galeria foto.

Czytaj więcej...

Karta Dużej Rodziny (KDR) jest nowym instrumentem polityki prorodzinnej państwa, który ma na celu wsparcie rodzin wielodzietnych. W wymiarze ogólnopolskim KDR została unormowana w ustawie z dnia 5 grudnia 2014 r. o Karcie Dużej Rodziny i od 1 stycznia 2015r. wsparcie dla dużych rodzin w formie różnorakich ulg jest aktualne. KDR utożsamiana z faktycznymi ulgami dla rodzin wielodzietnych została przyjęta przez potencjalnych beneficjentów z nadzieją. Nie tylko ze względu na czas finalizowania ścieżki legislacyjnej. Nowy Rok, nowe postanowienia, nowe szanse. Istota KDR zapisana w art. 1 ust.2 uKDR obejmuje uprawnienia dla posiadaczy Karty, polegające na przyznaniu korzystniejszego od ogólnie obowiązującego dostępu do towarów, usług lub innych form działalności. Procedura uzyskania Karty i korzystania z niej jest raczej czytelna. Pozostało jedynie dołączyć do grupy beneficjentów spełniwszy główny warunek – 3 dzieci pozostających na utrzymaniu. Pojawia się jednak dość odważne co zaskakujące, acz zasadne pytanie o sens, skuteczność i racjonalność takich działań.

Czytaj więcej...

Pozdrowieni bądźcie Bracia w biskupstwie - Pielgrzymi jasnogórscy, w tej szczególnej dorocznej modlitwie Rodziny Radia Maryja. Pozdrowieni bądźcie drodzy i zacni Ojcowie Paulini razem z Ojcem Generałem, niestrudzenie otwierający bramy tego Sanktuarium przed każdym, kto chce przyjść, aby stanąć przed Matką i Królową, w Nią się wpatrzeć, w Nią się wsłuchać, Jej zawierzać siebie i sprawy innych, których imiona w sercu niesie. Bądźcie pozdrowieni kochani Ojcowie Redemptoryści, którzy w naszym pokoleniu daliście Narodowi, Ojczyźnie, naszej Ziemi i Kościołowi niezwykłe dzieło Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz inne dzieła przy nich wyrosłe – dzieła żyjące i żywotne, tętniące mocą i nadzieją, poruszające serca i odmieniające serca.

Czytaj więcej...

Przed kilkoma miesiącami zgromadziliśmy się w Rzymie i wciąż mam w pamięci to nasze pierwsze spotkanie. Przez ten czas nosiłem je w sercu i modlitwie. Cieszę się, że mogę was znowu zobaczyć, aby debatować nad najlepszymi sposobami przezwyciężenia poważnych niesprawiedliwości, jakie znoszą wykluczeni na całym świecie. Dziękuję panu prezydentowi Evo Moralesowi za tak zdecydowane wsparcie tego spotkania. Wtedy w Rzymie usłyszałem coś bardzo pięknego: braterstwo, stanowczość, zaangażowanie, pragnienie sprawiedliwości. Dziś w Santa Cruz de la Sierra znowu słyszę to samo. Dziękuję za to. Dowiedziałem się również od Papieskiej Rady „Iustitia et Pax”, której przewodniczy kard. Turkson, że wiele osób w Kościele czuje się bliżej ruchów ludowych. Bardzo się z tego cieszę! Widzę Kościół z drzwiami otwartymi dla was wszystkich, który się angażuje, towarzyszy, programuje w każdej diecezji, w każdej komisji „Iustitia et Pax” rzeczywistą, stałą i zaangażowaną współpracę z ruchami ludowymi. Zachęcam wszystkich biskupów, kapłanów i osoby świeckie, w tym organizacje społeczne na peryferiach miast i na wsi do pogłębienia tego spotkania. Bóg pozwala nam spotkać się dzisiaj ponownie. Biblia nam przypomina, że Bóg słyszy wołanie swego ludu i ja także pragnę dołączyć mój głos do waszego: ziemia, dom i praca dla wszystkich naszych braci i sióstr. Powiedziałem to i powtarzam raz jeszcze: są to święte prawa. Warto, warto o nie walczyć. Niech krzyk wykluczonych zostanie usłyszany w Ameryce Łacińskiej i na całej ziemi.

Czytaj więcej...